Epidemia koronawirusa. Parafie dostały mandaty. Na tym nie koniec

Funkcjonariusze policji z Chicago byli zmuszeni nałożyć mandat na trzy parafie. Duchowni, którzy pełnią w nich posługę, zdecydowali się zignorować prawo i zaprosili do uczestnictwa w nabożeństwie kilkudziesięciu parafian.

We wszystkich nabożeństwach uczestniczyło po kilkadziesiąt osób
Źródło zdjęć: © Getty Images
Ewelina Kolecka

Mandatem ukarano trzy protestanckie parafie. Jak podaje "Associated Press", obecnie mieszkańców obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 10 osób. Tymczasem duchowni dopuścili do tego, by w mszach świętych uczestniczyło po kilkudziesięciu wiernych.

Na wszystkie kościoły nałożono karę 500 dolarów grzywny (ok. 2 tysięcy złotych). O zdarzeniu wypowiedziała się Lori Lighftoot, burmistrz Chicago. Lighftoot zapowiedziała, że duchownych spotkają dalsze konsekwencje i zamierza wnieść przeciwko nim oskarżenie w imieniu miasta.

Na kościoły nałożono karę grzywny. Władze oskarżono o dyskryminację duchownych

Decyzję władz skrytykował Willie Wilson. To były kandydat na stanowisko burmistrza Chicago oraz znany w mieście biznesmen.

Wilson brał udział w jednym z nabożeństw, po którym kościół został ukarany grzywną. Biznesmen wyraził swoje oburzenie z powodu decyzji władz Chicago oraz oskarżył burmistrza i gubernatora o dyskryminację kościołów.

Gubernator i burmistrz nadal depczą nasze konstytucyjne prawa, ukrywając się za zasadą "zostań w domu", traktują kościół jako zbędny. To wstyd, że kościół jest dyskryminowany, podczas gdy sklepy monopolowe, apteki z marihuaną i hipermarkety Home Depot są traktowane jako niezbędne firmy – cytuje oświadczenie Wilsona "Associated Press".

Zobacz też: Najgłupsze wypowiedzi gwiazd o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie