Epidemia koronawirusa. Ratownik medyczny dowiedział się, że umiera. Straszna historia

Emerytowany brytyjski ratownik medyczny miał problemy z oddychaniem. Próbował dostać się do lekarza przez kilka miesięcy. Kiedy w końcu postawiono mu diagnozę, okazało się, że mężczyzna ma nieuleczalnego raka płuc.

Steve McGregor próbował kilkukrotnie dostać się do przychodni na badanieSteve McGregor próbował kilkukrotnie dostać się do przychodni na badanie
Źródło zdjęć: © Facebook
Jan Manicki

Steve McGregor zauważył u siebie trudności z oddychaniem na początku marca. 48-latek próbował umówić się na wizytę lekarską w Centrum Medycznym Trinity w Blythe Bridge. Z powodu pandemii koronawirusa musiał jednak czekać na prześwietlenie aż do maja.

Lekarz zapewnił go przez telefon, że jest zdrowy. 48-latek postanowił znowu się zbadać

Podczas teleporady lekarskiej Steve McGregor usłyszał, że jest zdrowy, a prześwietlenie nic wykazało nic niepokojącego. Ze względu na swoje doświadczenie zawodowe w służbie zdrowia, mężczyzna nie zignorował jednak narastającego problemu. Postanowił poddać się kolejnym badaniom.

Emerytowany ratownik trafił do szpitala w miejscowości Stafford w listopadzie. Tam lekarze powtórnie sprawdzili stan mężczyzny. Okazało się, że 48-latek ma raka płuc w tak zaawansowanym stadium, że nie ma jak mu pomóc.

Nie mógł dostać się do lekarza. Zdiagnozowano u niego raka w nieuleczalnym stadium

Steve McGregor pracował wcześniej jako ratownik w pogotowiu West Midlands. Podkreślił, że jego zdaniem nowotwór można było operacyjnie wyciąć, gdyby diagnoza została postawiona wcześniej. Już wcześniej występowały bowiem poważne objawy choroby.

Zauważyłem zmiany w oddychaniu, które były dość niepokojące. Czułem, jakbym nie mógł napełnić lewego górnego płuca. Czułem, jakbym nie mógł efektywnie się dotlenić. Powiedziałem lekarzowi, że obawiam się, że przestanę oddychać – opisał 48-latek.

McGregor miał wykonać do przychodni ponad 20 telefonów. Mimo to, lekarz odmówił odwiedzenia go lub wypisania mu skierowania na badanie w placówce medycznej. Dopiero po badaniu w szpitalu w Stafford, udało mu się umówić na wizytę.

Zdiagnozowano u mnie nieoperowalnego raka płuc, mimo że, nigdy nie paliłem i jestem w dobrej formie, mam tylko 48 lat. Lekarz powiedział mi, że w tym roku widział na żywo zaledwie kilkuset pacjentów. Moim zdaniem to, że nie zobaczył mnie wcześniej bardzo mi zaszkodziło – ocenił McGregor.

Spóźniona diagnoza. Efekt pandemii COVID-19

48-latek podkreślił, że spóźniona diagnoza "bardzo go rozzłościła". Mężczyzna martwi się o swoją rodzinę, której nie będzie mógł utrzymywać tak jak dotychczas, ze swojej emerytury. Bliscy McGregora nie otrzymają także prawdopodobnie renty po jego śmierci, ponieważ mężczyzna nie pracował po odejściu ze służby zdrowia.

Steve McGregor planuje przed śmiercią założyć własną fundację. Jej celem ma być "uwypuklenie niedociągnięć brytyjskiego systemu opieki zdrowotnej". Ma także pokazać, jak bardzo jest on "niezdolny do słuchania pacjentów i działania".

Te błędy kosztowały mnie życie, w wieku 48 lat. Mam nadzieję, że fundacja będzie w stanie pomagać innym – podsumowuje McGregor.

Obejrzyj także: Koronawirus w Polsce. Dr Sutkowski potępia przychodnie ograniczające się do teleporad

Wybrane dla Ciebie
Niemcy dają pracę. Mieszkanie za darmo. Poruszenie w Polsce
Niemcy dają pracę. Mieszkanie za darmo. Poruszenie w Polsce
Wyzwanie z Tik Toka, nie żyje 13-latka. Poruszające słowa bliskich
Wyzwanie z Tik Toka, nie żyje 13-latka. Poruszające słowa bliskich
Pracownicy marketu nie wytrzymali. Szykujcie się na utrudnienia
Pracownicy marketu nie wytrzymali. Szykujcie się na utrudnienia
Była 8:00. Ujęcie z Opola obiegło sieć. "Zwracamy się do taty"
Była 8:00. Ujęcie z Opola obiegło sieć. "Zwracamy się do taty"
Katastrofa wojskowego samolotu w Rosji. Siedem osób na pokładzie
Katastrofa wojskowego samolotu w Rosji. Siedem osób na pokładzie
Pojawiły się w Warszawie. Ludzie pełni obaw. "73 sztuki"
Pojawiły się w Warszawie. Ludzie pełni obaw. "73 sztuki"
Przyszła do 82-latki. Mówiła, że jest sąsiadką. "Nigdy nie wróciła"
Przyszła do 82-latki. Mówiła, że jest sąsiadką. "Nigdy nie wróciła"
Anglia: gwałtowny wzrost hospitalizacji. Szczyt tuż przed świętami
Anglia: gwałtowny wzrost hospitalizacji. Szczyt tuż przed świętami
Potrącił 7-latkę. Dramat przed centrum handlowym. "Nie miał szans"
Potrącił 7-latkę. Dramat przed centrum handlowym. "Nie miał szans"
Przylecieli do Rosji z USA. Od razu dostali wezwanie
Przylecieli do Rosji z USA. Od razu dostali wezwanie
MŚ piłkarek ręcznych. Arne Senstad zapowiada więcej pracy
MŚ piłkarek ręcznych. Arne Senstad zapowiada więcej pracy
Awaryjne lądowanie Ryanaira. Szokujący powód
Awaryjne lądowanie Ryanaira. Szokujący powód