Film krąży po sieci. To 16-letni syn Kadyrowa

16-letni Adam Kadyrow, syn dyktatora Ramzana Kadyrowa, jest posiadaczem najważniejszych orderów Czeczenii i kilku innych rosyjskich republik narodowych. Ma być następcą swojego ojca. Do sieci trafiło nowe nagranie.

.Tak strzela syn Kadyrowa. Film trafił do sieci
Źródło zdjęć: © X
Jakub Artych

Syn czeczeńskiego despoty, Adam Kadyrow, pojawił się na strzelnicy w Groznym podczas wizyty Władimira Putina.

Młody Kadyrow, pomimo swojego młodego wieku, już teraz pełni funkcję kuratora Uniwersytetu Rosyjskich Sił Specjalnych imienia Putina oraz kuratora batalionu Szejka Mansura. W trakcie spotkania Adam pokazał swoje umiejętności strzeleckie, co zostało uwiecznione w mediach społecznościowych.

Podczas wizyty Putina w Kabardyno-Bałkarii i Osetii Północnej, która zakończyła się podróżą do Czeczenii, dyktator Rosji odwiedził Rosyjski Uniwersytet Sił Specjalnych imienia Putina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosjanie uciekli z granicy z Ukrainą. Żołnierz pod Kurskiem z apelem do Putina

Właśnie tam, Ramzan Kadyrow przedstawił swojego syna oraz grupę wojskowych, którzy według źródeł ukraińskiego wywiadu, mieli na celu zabójstwo prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na początku wojny w Ukrainie w 2022 roku.

Adam Kadyrow zasłynął już wcześniej z brutalnego pobicia 19-letniego studenta Nikity Żurawela, który rzekomo spalił Koran. Za ten czyn młody Kadyrow otrzymał 10 "nagród". Takie działania oraz publikacje w mediach społecznościowych stanowią część prowadzonej przez Rosję wojny informacyjnej.

Obecność Adama Kadyrova w mediach i wizerunek, który jest budowany wokół jego osoby, może sugerować przygotowanie go do pełnienia kluczowych ról w przyszłości. Jego obecność u boku Putina i zaangażowanie w projekty wojskowe z pewnością nie jest przypadkowe.

Szybka "kariera" młodego Kadyrowa

Adam Kadyrow po raz pierwszy wystąpił w telewizji, gdy miał zaledwie osiem lat. W październiku 2016 roku w Groznym odbyły się mistrzostwa Grand Prix Akhmat w mieszanych sztukach walki (ММА). Dzieci mogły brać udział w sparingach zgodnie z przepisami dla dorosłych, bez kasków i wyściółek ochronnych.

W turnieju wzięli udział trzej synowie Ramzana Kadyrowa - 10-letni Achmet, 9-letni Zelimkhan i 8-letni Adam. Cała trójka na oczach czeczeńskiego lidera pokonała swoich sparingpartnerów.

Ośmioletnie maluchy okładały się nawzajem na oczach zachwyconych dorosłych. To oburzające, że Ramzan Kadyrow to wszystko oglądał - powiedział wówczas Fiodor Emelyanenko, ówczesny prezydent Rosyjskiego Związku MMA.
Wybrane dla Ciebie
"Cegiełki życia" na księżycach Jowisza. Pokazali nowe modele
"Cegiełki życia" na księżycach Jowisza. Pokazali nowe modele
Uchwycili całe stado. Jeszcze na śniegu
Uchwycili całe stado. Jeszcze na śniegu
Tunele na granicy z Polską. To oni mogli pomagać Łukaszence
Tunele na granicy z Polską. To oni mogli pomagać Łukaszence
To nie ogłoszenie. Wywiesili karteczkę. "Czynią cuda"
To nie ogłoszenie. Wywiesili karteczkę. "Czynią cuda"
Włączyła awaryjne. Niebywały powód. Kobieta nagrana
Włączyła awaryjne. Niebywały powód. Kobieta nagrana
Robili remont na poddaszu. Znaleźli karabin
Robili remont na poddaszu. Znaleźli karabin
Skandaliczne zachowania policjanta. W takim stanie jechał autem
Skandaliczne zachowania policjanta. W takim stanie jechał autem
KAS zatrzymała busa z Litwy. Budżet straciłby 1,9 mln zł
KAS zatrzymała busa z Litwy. Budżet straciłby 1,9 mln zł
Nagranie sprzed Biedronki. Ludzie aż się gotują. "Sieje ferment"
Nagranie sprzed Biedronki. Ludzie aż się gotują. "Sieje ferment"
Orędzie Trumpa. Przejmujące nagranie. Nagle zalała się łzami
Orędzie Trumpa. Przejmujące nagranie. Nagle zalała się łzami
Bąk w polskim lesie. Ale awantura
Bąk w polskim lesie. Ale awantura
Zorze na Ganimedesie. Sonda Juno zarejestrowała „koraliki” światła
Zorze na Ganimedesie. Sonda Juno zarejestrowała „koraliki” światła
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2