"The Telegraph" cytuje słowa gen. sir Nicka Cartera, byłego dowódcy sił zbrojnych Wielkiej Brytanii, który stwierdził, że Europa "powinna być supermocarstwem - gospodarczo, politycznie i militarnie", aby chronić się w "ewoluującym porządku światowym".
Jednocześnie zaznaczył, że "Europa nie może już (...) polegać na Stanach Zjednoczonych i musi szybko zwiększyć wydatki na obronność". Brytyjski dziennik podaje, że ostrzeżenie znalazło się w raporcie opublikowanym przed szczytem bezpieczeństwa w Monachium.
Gen. Carter wskazał pięć kierunków, w których powinna podążać Europa. Jak podaje "The Telegraph", chodzi o "stałe finansowanie militarne Ukrainy, silniejsze reakcje na rosyjskie operacje sabotażowe, gruntowną przebudowę europejskiego systemu podejmowania decyzji obronnych oraz produkcji uzbrojenia w celu zmniejszenia zależności od Ameryki, a także nowy kontrakt społeczny zapewniający poparcie opinii publicznej dla transformacji militarne".
Słowa te padły w momencie, gdy Wielka Brytania ogłosiła podwojenie kontyngentu w Norwegii do 2 tys. żołnierzy w ciągu trzech lat. - Wymagania w zakresie obronności rosną, a Rosja stanowi największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Arktyki i Dalekiej Północy, jakiego nie widzieliśmy od czasów zimnej wojny- powiedział brytyjski minister obrony John Healey.
Dodatkowo NATO rozpoczęło misję Arctic Sentry (Arktyczna Straż), której celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa w Arktyce i na Dalekiej Północy. Jej częścią mają być duńskie ćwiczenia Arctic Endurance oraz norweskie manewry Cold Response. W ten sposób sojusznicy mają odpowiedzieć na krytykę ze strony Donalda Trumpa, który uważa, że flanka północna nie jest odpowiednio zabezpieczona.
Pamiętajmy również, że Europejczycy mają przejąć z rąk Amerykanów dowództwo nad dwoma strukturami NATO - Połączonym Dowództwem Sił w Norfolk oraz Neapolu. Wszystko po to, aby państwa europejskie przejęły większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo.