Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
EKO
|
aktualizacja

Gigantyczny krokodyl zaatakował tresera. Wszystko na oczach świadków

7
Podziel się:

Do budzących grozę scen doszło na farmie Crocodile Creek w prowincji KwaZulu-Natal w RPA. Pracownik obiektu właśnie prezentował podekscytowanym gościom krokodyla, kiedy drapieżnik postanowił go zaatakować. Niespodziewanie chwycił opiekuna za nogę.

Gigantyczny krokodyl zaatakował tresera. Wszystko na oczach świadków
Sean le Clus został zaatakowany przez krokodyla, którego właśnie prezentował przerażonemu tłumowi (kadr z filmu)

Jak informuje "Mirror", drapieżnik, który zaatakował swojego tresera, to krokodyl nilowy. Ważący aż 660 kilogramów gad otrzymał na imię Hannibal. Na moment przed atakiem Sean le Clus zachwalał podopiecznego jako absolutnie nieagresywnego. Mierzy aż 4,8 metrów.

To jedyny krokodyl w RPA, któremu mogę siedzieć na plecach – zapewniał gości obiektu Sean le Clus (Mirror).

Krokodyl zaatakował tresera. Na wszystko patrzyli inni ludzie

Sean le Clus prezentował nie tylko Hannibala, lecz jednocześnie prezentował innego drapieżnika tego gatunku. Opiekun gadów znajdował się na wybiegu, podczas gdy goście Crocodile Creek obserwowali ich z góry.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Zobacz też: Ogromny krokodyl zaatakował turystę. Szokujące nagranie z Filipin

Treser gadów zaprezentował, jak siada na krokodylu i poklepuje go po plecach. Już wtedy drapieżnik zachowywał się w niepokojący sposób, ponieważ ręka Seana minęła paszczę Hannibala tylko o kilkadziesiąt centymetrów. W pewnym momencie do opiekuna zaczął przybliżać się drugi z gadów, co sprawiło, że le Clus czym prędzej się podniósł i zajął bezpieczniejszą pozycję.

Kiedy Sean le Clus starał się zachować bezpieczny dystans od drugiego gada, Hannibal nagle podniósł głowę. Ku zdumieniu niespodziewającego się niczego tresera drapieżnik zacisnął zęby na jego udzie. Ucisk był tak silny, że mężczyzna zaczął krzyczeć. Na atak patrzyli wstrząśnięci goście farmy, w tym – dzieci.

Ostatecznie Sean le Clus zdołał wyswobodzić swoją nogę ze szczęk drapieżnika. Rzecznik Crocodile Creek potwierdził, że ofiara ma ogromnego siniaka i ślady po zębach, jednak już 20 minut później opiekun gadów był w stanie wrócić do codziennych zajęć.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(7)
wdwd
1 tyg. temu
hehe :) dobre :) szkoda że głowy do paszczy nie wkładał :/
Ajtuj Freak
2 tyg. temu
To zawsze będzie dzikie zwierzę jacy ludzie są głupi szkoda że mu głowy do paszczy nie włożył byłoby zabawniej🤪
Quba
2 tyg. temu
Krokodyla jeszcze nie jadłem.Dobre toto,wie ktoś,?
Roy
2 tyg. temu
"20 minut później opiekun gadów był w stanie wrócić do codziennych zajęć" Co za bzdury,przecież widać, że krew się leje i po tym jak wyszedł, przysiadł bo prawdopodobnie zrobiło mu się słabo.
Kermit 🐸
2 tyg. temu
Miała być selekcja naturalną tylko coś poszło nie tak 😄😄😄
Mniam
2 tyg. temu
Krokodyl, żeby pozbawić życia opiekuna musiałby wciągnąć go do wody i przytopić by człowiek stracił przytomność i nie bronił się . Po tym spokojnie mógłby go rozszarpać i skonsumować po kawałku sam lub dzieląc się z chętnym na smaczne kąski . Na ziemi mógłby przegryźć ciało i spowodować wykrwawienie ale to rzadkość bo ofiarę zjadają w wodzie.
Mniam
2 tyg. temu
Krokodyl, żeby pozbawić życia opiekuna musiałby wciągnąć go do wody i przytopić by człowiek stracił przytomność i nie bronił się . Po tym spokojnie mógłby go rozszarpać i skonsumować po kawałku sam lub dzieląc się z chętnym na smaczne kąski . Na ziemi mógłby przegryźć ciało i spowodować wykrwawienie ale to rzadkość bo ofiarę zjadają w wodzie.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić