Górnik cudem uniknął śmierci. Dziwili się, gdy usłyszeli jego głos
Żyje tylko dlatego, że nie stawił się w pracy. O ogromnym szczęściu może mówić pan Łukasz. "Super Express" podaje, że tragicznej nocy miał przebywać w kopalni Zofiówka.
Źródło zdjęć: © PAP | Zbigniew Meissner