"Gural" usłyszał zarzut zoofilii. Patostreamer nie zniknął z sieci

Grzegorz G. znany w internecie jako "Gural" usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami i zoofilii. Wcześniej groził internetowemu twórcy, a nieletniej dziewczynie kazał się rozebrać podczas transmisji na żywo. Okazało się, że nadzór policji uchylono, a patostreamer nie zniknął z sieci.

GuralGural
Źródło zdjęć: © YouTube

Grzegorz G., czyli "Gural" wrócił do aktywności. Okazało się, że uchylono nadzór, który wcześniej zasądzono w związku z postawionymi mu zarzutami. Grzegorz G. sam się tym pochwalił.

Z zarzutami nadal tworzy w sieci

Sąd wskazał, że prokurator stosując te środki w trakcie postępowania przygotowawczego w zasadzie nie uzasadnił, dlaczego te środki zastosował. Sąd wskazał, że obecnie wpłynął akt oskarżenia, a nie ma żadnych informacji, aby oskarżony w jakikolwiek sposób utrudniał postępowanie, które do tej pory było prowadzone - mówi sędzia.

Grzegorz G. nie zniknął z sieci i nadal robi transmisje na żywo. Przeklina, grozi, a jednej osobie życzył "żeby zdechła". Jak przekazuje radiopoznan.fm dowiedziała się już o tym poznańska prokuratura. "Gural" może już wkrótce usłyszeć kolejne zarzuty.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Putin się przeliczy? Rosjanie mają problem


Na początku roku Grzegorz G. usłyszał zarzut zoofili i znęcania się nad zwierzętami. Prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu przekazał "Głosowi Wielkopolskiemu", że patostreamerowi grozi do trzech lat więzienia. Grzegorz G. publikował nagrania, na których bije kota, ciągnie go za łapy i próbuje posadzić go na rozgrzanej patelni.

W jednym z wideo "Gural" kierował groźby pod adresem innego internetowego twórcy. Mówił, że go pobije i zgwałci jego żonę. Zapowiedział również, że wszystko będzie transmitował.

"Gural" w przeszłości był skazany za czyn pedofilski. Namawiał dziewczynkę do rozebrania się podczas transmisji w internecie. Dostał wyrok w zawieszeniu i nie trafił do więzienia.

Wybrane dla Ciebie