Gwałt w Warszawie. Dlaczego nikt nie reagował? "Ludzie są wygodni"
Brutalny gwałt na 25-letniej obywatelce Białorusi w centrum Warszawy miał miejsce w nocy z 24 na 25 lutego. Napastnik sterroryzował kobietę i wykorzystał ją seksualnie, a potem odjechał tramwajem do domu. Według ustaleń "Faktu" nikt nie reagował, choć świadkami zdarzenia było kilka osób. - To jest typowe - mówi w rozmowie z tabloidem dr Jerzy Pobocha, psychiatra i biegły sądowy.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ivan Mezhui