Kamil Karnowski
Kamil Karnowski| 
aktualizacja 

Hakerzy zaatakowali tysiące komputerów na zlecenie Korei Północnej. Najpierw jednak okradli USA

20

Hakerzy działający na zlecenie Kim Dzong Una musieli najpierw wykraść oprogramowanie z amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA. To pozwoliło im na włamanie do komputerów brytyjskiej służby zdrowia.

Hakerzy zaatakowali tysiące komputerów na zlecenie Korei Północnej. Najpierw jednak okradli USA
(PAP)

W końcu udało się ustalić źródło ataku. Specjaliści Microsoftu stwierdzili z całą pewnością, że to właśnie w Korei Północnej należy doszukiwać się twórców wielkiego wycieku danych.

Rządy wszystkich państw muszą się ponownie spotkać i ustanowić nową wersję Konwencji Genewskich, by wpisać tam także ataki hakerskie na zlecenie rządów. To, co się dzieje zagraża życiom milionów ludzi, a jesteśmy w stanie pokoju - skomentował Brad Smith, dyrektor Microsoftu.

Zobacz także: Zobacz także: Hakerzy kradną konta w mediach społecznościowych

Atak okazał się niezwykle prosty do przeprowadzenia. Większość z zainfekowanych komputerów korzystała z Windowsa XP, którego Microsoft nie wspiera już od 2014 r. Podczas włamania hakerzy mogli wejść w posiadanie danych setek tysięcy brytyjskich pacjentów, których baza danych znajdowała się we władaniu NHS.

Microsoft twierdzi, że winne nie było oprogramowanie. Koncern wysyłał dziesiątki ostrzeżeń, a nawet "błagań", by ludzie nie używali systemu, który jak stwierdzono - nadaje się jedynie do muzeum.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Zobacz także:
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić