Hamas oddaje władzę w Strefie Gazy? Powstanie 15-osobowy komitet
Źródło w Hamasie poinformowało w czwartek agencję Reutera, że organizacja z zadowoleniem przyjmuje powstanie 15-osobowego palestyńskiego komitetu, który będzie zarządzał Strefą Gazy, i jest gotowa przekazać w jego ręce swoje obszary odpowiedzialności.
Egipt, jako kluczowy mediator w rozmowach między Izraelem a Hamasem, ogłosił powstanie nowego 15-osobowego palestyńskiego komitetu technokratycznego, który będzie działał pod nadzorem Rady Pokoju - organu powołanego zgodnie z planem pokojowym prezydenta USA Donalda Trumpa.
Bassem Naim, działacz palestyńskiego ruchu islamistycznego, podkreślił znaczenie tego kroku.
Powołanie komitetu to krok we właściwym kierunku. Jest to niezbędne dla umocnienia zawieszenia broni, zapobieżenia powrotowi wojny, rozwiązania katastrofalnego kryzysu humanitarnego i przygotowania się do kompleksowej odbudowy (Strefy Gazy) – zaznaczył.
Naim ma nadzieję, że powstanie komitetu doprowadzi do utworzenia palestyńskiego rządu jedności narodowej. "Piłka jest teraz po stronie mediatorów, amerykańskiego gwaranta i społeczności międzynarodowej" - zaapelował, podkreślając potrzebę wsparcia międzynarodowego w realizacji rozejmu.
Hamas zdecydował się przekazać zarządzanie nowemu komitetowi, choć nie kontroluje całej Strefy Gazy. Część terytorium, w tym miasto Rafah na południu, nadal jest pod kontrolą izraelską.
Kruchy rozejm
W ramach drugiej fazy rozejmu planowane jest stopniowe wycofywanie sił izraelskich i demilitaryzacja obszaru, w tym rozbrojenie Hamasu.
Rozejm między Izraelem a Hamasem pozostaje bardzo kruchy. Incydenty zdarzają się codziennie, a obie strony oskarżają się wzajemnie o łamanie warunków zawieszenia broni.
Zarówno Hamas, jak i sprawująca władzę na Zachodnim Brzegu Autonomia Palestyńska, uczestniczyły w rozmowach i poparły nowy komitet. Zgodnie z zapisami rozejmu, w nowym samorządzie nie będzie członków Hamasu, który zgodził się oddać władzę. Przedstawiciele tego ruchu odrzucają jednak złożenie broni.
Źródło: PAP