Horror w Jaworze. Podpalił własny dom. W środku była rodzina
W piątek w gminie Zagnańsk (woj. świętokrzyskie) miała miejsce tragedia. Mężczyzna podpalił dom, w którym znajdowała się jego córka i wnuk. Wszyscy doznali poparzeń i znajdują się pod opieką medyczną.
Tragedia rozegrała się 13 lutego przed południem w miejscowości Jaworze koło Zagnańska. Na miejscu pojawiły się liczne służby, w tym policja, pogotowie oraz sześć zastępów straży pożarnej. Ratownicy udzielają niezbędnej pomocy poszkodowanym.
- Doszło do pożaru w budynku jednorodzinnym. W obiekcie w momencie zdarzenia przebywały trzy osoby. Wszystkie są pod opieką zespołu ratownictwa medycznego i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na poparzenia – informuje "Echo Dnia" starszy kapitan Marcin Bajur, rzecznik prasowy świętokrzyskiej straży pożarnej.
Z ustaleń policji wynika, że 73-letni mężczyzna, mając przy sobie kanister z łatwopalną substancją, wszedł do domu, gdzie przebywała jego 43-letnia córka i 11-letni wnuk.
Jak informuje "Echo Dnia", następnie wszedł na piętro i zaprószył ogień. Płomienie objęły 73-latka, poparzona została także kobieta i dziecko.
Serwis "Radio Kielce" dodaje, że pierwsze działania gaśnicze podjęli sąsiedzi, a wśród nich będący poza służbą strażak z Komendy Miejskiej PSP w Kielcach.