Hulajnogą przez pasy. Kobieta potrąciła nastolatka
Dzięki kanałowi "Stop Cham" w serwisie YouTube, regularnie dowiadujemy się o kuriozalnych i groźnych wydarzeniach na polskich drogach. Niebezpiecznie było w Słupsku, gdzie młody chłopak chciał pokonać przejście dla pieszych na hulajnodze elektrycznej i wjechał pod koła kobiety kierującej Renault.
Hulajnogi elektryczne to jeden z najpopularniejszych środków transportu w dużych miastach. Ludzie chętnie przesiadają się na nie ze względu na małe koszty eksploatowania.
Czytaj także: Skandal na mszy. Ksiądz z ambony o biciu kobiet
Niestety, ostatnio często dochodzi do różnych zdarzeń drogowych z udziałem hulajnóg. Jedno z nich miało miejsce w Słupsku, w którym chłopak chciał pokonać przejście dla pieszych na hulajnodze elektrycznej i wjechał pod koła auta.
Młody chłopak postanawia pokonać przejście dla pieszych na hulajnodze elektrycznej i wjeżdża pod koła kobiety kierującej Renault. Jak informuje autor, nic poważnego nie stało się, ale o dalszych losach tego zdarzenia nic nie może powiedzieć, bo po chwili udał się w dalszą drogę do pracy - czytamy w opisie filmu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Anita Lipnicka odmówiła sędziowania w "The Voice of Poland". "Chcieli mnie we wspólnym fotelu z Johnem Porterem"
Pod filmem pojawiło się bardzo dużo komentarzy. Internauci podkreślają, że nieodpowiedzialne zachowanie nastolatka mogło skończyć się bardzo źle
Przepisy mówią, że na zwykłych przejściach dla pieszych - bez wyznaczonego przejazdu dla rowerów, osoba poruszająca się rowerem bądź hulajnogą elektryczną ma obowiązek zejść z tego urządzenia i je przeprowadzić - podkreśla internauta.
Czytaj także: Miliony kierowców będą mieć problem? Unia zadecyduje
Jak podróżować hulajnogą?
Przypomnijmy, że wedle obowiązujących przepisów, kierujący hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, w przypadku, gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Wtedy jedziemy normalnie wśród samochodów, przy prawej krawędzi - tak samo jako rowerzyści.