Ich klinika ma niefortunną nazwę. Sieć zapałała wielką wrogością

Od kiedy Rosja dokonała inwazji na Ukrainę, minęło osiem dni. Tyle wystarczyło, by odcięły się od tego kraju tysiące marek. Jak się okazuje, te, które mają cokolwiek wspólnego Rosją, choćby po prostu nazwę, również nie mają teraz łatwo. Przykładem jest brytyjska klinika medycyny estetycznej o rosyjskiej nazwie. W sieci zawrzało. Klinika planuje zmienić nazwę, a w sprawie hejtu wypowiedzieli się dwaj pracownicy firmy ukraińskiej narodowości.

Wojna na Ukrainie a klinika z rosyjską nazwą Wojna na Ukrainie a klinika z rosyjską nazwą
Źródło zdjęć: © PAP, Instagram
Karolina Sobocińska

W wyniku wojny w Ukrainie zginęło już dwa tysiące tamtejszych cywili. Nasi wschodni sąsiedzi jednak dzielnie walczą i odpierają rosyjskie ataki.

Kraj Władimira Putina musi się jednak liczyć z tym, że świat długo nie zapomni tej inwazji. Rosja już teraz zmaga się z globalnym kryzysem wizerunkowym. Od współpracy odcinają się tacy giganci jak Apple, Adidas, Intel, Boeing, BP, Shell, General Motors czy Nike. Sklepy typu Rossmann czy Biedronka wycofują rosyjskie produkty.

Kara za rosyjską nazwę

Jeszcze gorzej mają się niestety firmy z rosyjską nazwą w tle.

Przekonała się tym klinika urody Killer Russians [Zabójczy Rosjanie - przyp.red.]. Właściciele dostawali groźby śmierci. Nazwa firmy w rzeczywistości nawiązuje jednak do rosyjskiego stylu przedłużania rzęs, a słowo "zabójczy" oznacza "świetny".

Salon znajduje się w Fulham Gardens w Adelajdzie. Właścicielka Bee, która nie chciała zdradzać swojego nazwiska, powiedziała, że ​​firma została zalana groźbami w mediach społecznościowych. Oprócz tego pojawiały się też połączenia telefoniczne od internetowych trolli.

Musiała się przenieść

W rozmowie z "Daily Mail Australia" w czwartek Bee wyznała, że ​​została zmuszona do przeniesienia swojej firmy z powodu ataków. Ujawniła również, że jej personel był teraz zbyt przerażony, aby można było zobaczyć go publicznie w firmowych ubraniach.

Choć klinika od wojny całkowicie się odcięła, właścicielka rozważa zmianę nazwy. Właśnie dlatego w mediach społecznościowych ogłosili konkurs.

Jego zasady są proste - wygrywa ten, kto wymyśli najlepszą nazwę. A nagroda jest obiecująca - zwycięzca otrzyma bezpłatny zabieg modelowania ciała.

W placówce pracuje dwóch Ukraińców. W poście opublikowanym na początku tego tygodnia napisali: – Całym sercem wspieramy Ukrainę i jest nam niezmiernie przykro z powodu niefortunnego zbiegu okoliczności, w związku z nazwą naszej firmy.

Ta nazwa nie ma absolutnie nic wspólnego z wojną. Nasze serca wychodzą do wszystkich, których życie zostało naruszone, nasze myśli i modlitwy są z wami - można w nim przeczytać.

Od tego czasu klinikę wspierają obserwatorzy, jak i inne miejsca, w których dba się o urodę. Niestety zmiana nazwy prawdopodobnie okaże się nieunikniona.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Przyjechał na komisariat. Przejrzeli monitoring. Potężne kłopoty
Przyjechał na komisariat. Przejrzeli monitoring. Potężne kłopoty
H&M zamknie 160 sklepów. Sieć dalej tnie koszty
H&M zamknie 160 sklepów. Sieć dalej tnie koszty
Znaleźli ciało Nepalczyka. Walczył w armii Putina
Znaleźli ciało Nepalczyka. Walczył w armii Putina
To Lam prezydentem Wietnamu. Eksperci ostrzegają
To Lam prezydentem Wietnamu. Eksperci ostrzegają
"Gdzieś na Podhalu". Nagranie podbija sieć. Spójrzcie
"Gdzieś na Podhalu". Nagranie podbija sieć. Spójrzcie
Był bohaterem narodowym. Szokujące doniesienia. "Pięć zbrodni wojennych"
Był bohaterem narodowym. Szokujące doniesienia. "Pięć zbrodni wojennych"
Badacz Danhao Wang nie żyje. Chiny żądają wyjaśnień od USA
Badacz Danhao Wang nie żyje. Chiny żądają wyjaśnień od USA
Zamieniła USA na Polskę. "Jestem zdezorientowana"
Zamieniła USA na Polskę. "Jestem zdezorientowana"
Ultimatum Trumpa ws. Iranu. Jest reakcja
Ultimatum Trumpa ws. Iranu. Jest reakcja
Drzewa wyższe niż 100 lat temu. To zły znak
Drzewa wyższe niż 100 lat temu. To zły znak
Czy Trump traci kontrolę? Ukrainiec mówi wprost
Czy Trump traci kontrolę? Ukrainiec mówi wprost
Polacy nadal stosują tę metodę. Już nie 5 tys., a 30 tys. zł grzywny
Polacy nadal stosują tę metodę. Już nie 5 tys., a 30 tys. zł grzywny