Pod koniec czerwca Lunin opublikował nagranie adresowane do prezydenta Rosji, w którym twierdził, że rosyjscy wojskowi podczas wojny przeciwko Ukrainie doświadczają tortur, wymuszeń, a nawet zabójstw ze strony dowódców. Według jego słów miało to dotyczyć sytuacji, gdy żołnierze odmawiali realizacji rozkazów, które określał jako samobójcze.
Domagał się osobistego spotkania z Putinem i ostrzegał, że w przeciwnym razie armia może skierować broń przeciwko Kremlowi. Chciał przekazać, jak naprawdę wygląda sytuacja w rosyjskim wojsku.
The Moscow Times opisuje, że Lunin spędził 11 dni w areszcie w sprawie dotyczącej demonstracji symboliki uznanej za ekstremistyczną. Decyzję w tej sprawie miał wydać sąd w obwodzie woroneskim 27 czerwca.
Po wyjściu na wolność wojskowy usunął z profili w mediach społecznościowych wcześniejsze materiały, w tym nagrania kierowane do Putina oraz wpisy dotyczące problemów rosyjskich żołnierzy.
Jednocześnie The Moscow Times opisuje, że pojawiły się nowe nagrania z jego udziałem. Przekonuje, że jego wcześniejsze emocjonalne wystąpienia wynikały ze stanu zdrowia. Podkreślał też, że nie chce popełniać kolejnych błędów i wskazywał na działania osób, które określił jako wrogie Rosji.
To moja gorączka. To kontuzja, szumi mi w głowie - mówił w opublikowanym nagraniu.