Fotografia była szeroko rozpowszechniana na platformach społecznościowych z opisami sugerującymi, że przedstawia moment buntu "z wnętrza Iranu". Często określano ją jako definiujący obraz irańskiego powstania lub przykład otwartego sprzeciwu wobec reżimu.
W większości przypadków brakowało jednak jakichkolwiek informacji o autorze, dacie wykonania zdjęcia czy jego pierwotnym kontekście. Jak podaje The Chenab Times, właśnie te braki wzbudziły wątpliwości i skłoniły redakcję do przeprowadzenia szczegółowej analizy.
WIDEONa ulicach Iranu wrze, Trump grozi reżimowi. Ekspert nakreślił scenariusze
Gdzie naprawdę wykonano zdjęcie
Z przeprowadzonej weryfikacji wynika, że fotografia nie została wykonana w Iranie. Jak przeanalizował The Chenab Times, tło widoczne na obrazie – zabudowa, ogrodzenie, oznakowanie oraz elementy infrastruktury – nie odpowiada żadnemu znanemu irańskiemu środowisku miejskiemu.
Po porównaniu szczegółów z dostępnymi narzędziami mapowymi ustalono, że miejsce wykonania zdjęcia to parking w pobliżu biblioteki publicznej Oak Ridges w Richmond Hill w Kanadzie.
Analiza geolokalizacyjna wykazała pełną zgodność charakterystycznych elementów widocznych na zdjęciu z obrazami z Google Street View z tej lokalizacji. Tym samym potwierdzono, że fotografia powstała poza Iranem i nie dokumentuje wydarzeń rozgrywających się w tym kraju.
Kim jest kobieta z wiralowego zdjęcia
Ustalono również tożsamość kobiety widocznej na fotografii. Jest nią Morticia Addams, znana w mediach społecznościowych pod pseudonimem @melianouss. To aktywistka internetowa i komentatorka, która zdobyła rozpoznawalność dzięki prowokacyjnym, konfrontacyjnym treściom o charakterze politycznym. Jej przekaz jest wyraźnie antyislamski i opiera się na mocnych symbolach oraz języku obliczonym na wywołanie reakcji i zwiększenie zasięgu.
Prawdziwy kontekst a dezinformacja
Nie ulega wątpliwości, że protesty przeciwko irańskiemu przywództwu faktycznie miały miejsce w wielu miastach Iranu i były szeroko relacjonowane przez międzynarodowe media. Również diaspora irańska, w tym społeczności w Kanadzie, organizowała demonstracje i symboliczne akty sprzeciwu wobec łamania praw człowieka w Iranie. Jak zaznacza The Chenab Times, nie oznacza to jednak, że każdy emocjonalny obraz krążący w sieci stanowi autentyczną dokumentację wydarzeń z Iranu.
Błędne przypisywanie miejsca i kontekstu takim zdjęciom może prowadzić do powielania dezinformacji i zniekształcania obrazu rzeczywistości, nawet jeśli intencją udostępniających jest poparcie słusznych postulatów.