Włosi zaskoczeni atakiem na Iran. "Tak jak Niemcy i Polacy"
Wicepremier, szef MSZ Włoch Antonio Tajani ogłosił w poniedziałek, że kraje Zatoki Perskiej zwróciły się do Rzymu z prośbą o pomoc logistyczną. Ujawnił też, kiedy Włosi dowiedzieli się o ataku na Iran.
Kraje Zatoki Perskiej zwróciły się do Włoch z prośbą o pomoc logistyczną w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. Szef MSZ Antonio Tajani omówił w Senacie szczegóły tej prośby. Wspomniał też o ewakuacji obywateli włoskich z regionu, która już się rozpoczęła.
"Tak jak Niemcy i Polacy"
Podczas swojego wystąpienia przed komisjami senackimi minister Tajani ujawnił, że USA i Izrael rozpoczęły w sobotę operację przeciwko Iranowi w sposób autonomiczny i poufny.
Francuzi i Anglicy publicznie ogłosili, że nie otrzymali żadnego prewencyjnego ostrzeżenia. My, tak jak Niemcy i Polacy, zostaliśmy poinformowani w chwili rozpoczęcia operacji - wyjaśnił Tajani.
Rozpoczęto ewakuację
Wicepremier podkreślił, że ochrona Włochów przebywających w regionie to priorytet dla włoskiego rządu.
Nasi rodacy w regionie są naszym absolutnym priorytetem, a ja powtórzę apel do sił politycznych: musi przeważyć jedność, odpowiedzialność i równowaga. O to proszą nas nasi obywatele - oświadczył Tajani.
Z danych wynika, że w regionie znajduje się obecnie ponad 70 tys. obywateli włoskich, z których większość mieszka tam na stałe.
Wczoraj późnym wieczorem grupa 98 osób pomyślnie dotarła ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Omanu dzięki pomocy koordynowanej z ambasadami w Abu Zabi i Maskacie - powiedział Tajani.
Dodał, że z Omanu odleciał już do Rzymu pierwszy samolot czarterowy z Włochami, a we wtorek do kraju wróci około 200 uczniów specjalnym lotem z Abu Zabi do Mediolanu.
Minister Tajani wyraził obawy, że obecny kryzys na Bliskim Wschodzie może potrwać tygodnie, w zależności od decyzji podejmowanych w Teheranie.
Źródło: PAP