Protesty w Iranie. Rośnie liczba ofiar i zatrzymanych
W Iranie nasila się fala protestów przeciwko drożyźnie, które rozpoczęły się 28 grudnia. W wyniku starć zginęło co najmniej 35 osób, a ponad 1,2 tys. zostało zatrzymanych.
Najważniejsze informacje
- Protesty wybuchły w 28 grudnia 2025 r., przeciwko rosnącym cenom.
- W starciach zginęło co najmniej 35 osób, w tym czworo dzieci.
- Amerykańskie groźby interwencji, jeśli represje się nasilą.
Protesty, które rozpoczęły się pod koniec zeszłego roku, szybko rozprzestrzeniają się na całą Iran. Głównym powodem niezadowolenia społecznego są gwałtownie rosnące ceny, co szczególnie dotkliwie odczuwają najbiedniejsi mieszkańcy kraju.
Jak podaje emigracyjny portal Iran International, liczba ofiar śmiertelnych to obecnie co najmniej 35 osób, w tym czworo dzieci.
Jak informuje PAP, oprócz zabitych, aresztowano ponad 1,2 tys. protestujących. HRANA, organizacja aktywistów, informuje, że protesty rozprzestrzeniły się na 250 lokalizacji w 27 z 31 prowincji Iranu.
Mocny głos Polski w PE. "Gracie w orkiestrze Putina"
W wyniku represji rządowych ranni zostali także funkcjonariusze sił bezpieczeństwa oraz członkowie ochotniczych oddziałów Basidż
Sytuacja w Iranie nie umknęła uwadze społeczności międzynarodowej. Prezydent USA, Donald Trump, ostrzegł irańskie władze, że brutalne represje mogą skłonić Stany Zjednoczone do interwencji.
Należy zauważyć, że podobne sytuacje miały miejsce już wcześniej i każdorazowo spotykały się z międzynarodowym potępieniem - tłumaczy.
Ekonomiczne tło protestów
Od lat Iran zmaga się z problemami gospodarczymi, które pogłębiły się po zaostrzeniu sankcji oraz wojnie z Izraelem w czerwcu 2025 roku.
Kryzys dodatkowo pogłębiła krach na rynku walutowym. W odpowiedzi na kryzys rząd obiecał rozdawać kupony o wartości 7 dolarów na produkty spożywcze, co jednak wielu komentatorów uznało za niewystarczające.
Obecna fala protestów jest największa od śmierci Mahsy Amini w 2022 roku, która zapoczątkowała masowe demonstracje.
Sytuacja w Iranie pozostaje napięta, a społeczeństwo żąda większych reform i stabilności gospodarczej. Na razie trudno przewidzieć końcówkę tych wydarzeń, jednak z pewnością wpłyną one na dalszą sytuację polityczną kraju.