Kanibale usłyszeli wyrok. Jeden zabił, reszta musiała zjeść mężczyznę

W Szczecinie w Sądzie Okręgowym zapadł wyrok ws. kanibali. Prawie 20 lat temu jeden z nich zabił mężczyznę, a następnie nakazał reszcie zjeść jego ciało. "Wiesz, co masz zrobić", powiedział inicjator zbrodni do znajomego przed dokonaniem morderstwa.

Szczecin kanibale wyrokSzczecin. Padł wyrok ws. kanibali
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki

Zapadł wyrok ws. kanibali. Jeden z nich zabił, a reszta zjadła część ciała mężczyzny, którego znać miał tylko jeden z nich, uznany pierwotnie przez prokuraturę za inicjatora zdarzenia. Trzej mężczyźni otrzymali dziś różne kary.

Robert M. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. W czas trwania jego kary wliczono areszt, w którym przebywał. Pozostałym się upiekło.

Wideo ze Stegny. Ludzie uciekali w popłochu

Pozostałym oskarżonym sąd umorzył zarzut znieważenia zwłok, poprzez zjedzenie części ciała, z powodu przedawnienia - podaje Wirtualna Polska.

Szczecin. Finał sprawy sprzed prawie 20 lat

O tym, co zrobili trzej oskarżeni mówiła cała Polska. Do makabry doszło we wsi Łasko. Robert M., Zbigniewem B., Januszem S. i, co było ważne dla śledztwa, lekko upośledzony Rafał O., będący uzależniony od alkoholu, pili wspólnie w barze. Oprócz nich w towarzystwie był także inny, nieznany mężczyzna, mieszkaniec Zielonej Góry.

Robert M. zaczął kłócić się z innym gościem baru. M. uderzył w twarz swojego rozmówcę, zawlókł do auta i zatrzasnął drzwi. Zawiózł go nad jezioro Osiek we wsi Ługi. Tam nakazał Zbigniewowi B. podciąć gardło mężczyźnie, z którym wcześniej się awanturował. Padły słowa, które mrożą krew w żyłach.

Wiesz, co masz zrobić - miał powiedzieć Robert M. do Zbigniewa B., podaje WP.

Rafał O. powiedział śledczym, że rozpalono ognisko. Wtedy Zbigniew B. odciął fragment ciała zabitego i nakazał go zjeść reszcie. Chciał, żeby każdy świadek był zaangażowany w zbrodnię, przez co wszyscy mieli zachować milczenie i nie wydać zabójcy oraz inicjatora zbrodni.

Zbigniew B. zmarł w roku 2017. Dla Roberta M. prokuratura natomiast wnioskowała o dożywotnie więzienie i 10 lat pozbawienia praw publicznych.

Początkowo zeznania Rafała O. miały zostać odrzucone, ze względu na jego problemy psychiczne i uzależnienie od alkoholu, jednak jego prawnik wyznał, że nie wierzy, aby zeznania były zmyślone. Ciała zamordowanego nie odnaleziono i nie została ustalona jego tożsamość.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"