Łukasz Żak po wypadku na Trasie Łazienkowskiej, w którym zginął 37-letni mężczyzna, a cztery osoby, w tym dwoje dzieci, zostały ranne, został skazany na 20 lat więzienia.
Jego koledzy, Kacper K., Damian J. i Mikołaj N., byli współoskarżonymi w sprawie. Pierwszy mężczyzna odpowiadał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Skazano go na 5 lat więzienia; otrzymał 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Pozostali dwaj za poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku dostali wyroki po 4 lata więzienia. Kacper K. i Damian J. już trafili za kraty, jednak 24-letni Mikołaj N. ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i nie stawiał się na dozór. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał za nim list gończy.
Kolega Łukasza Żaka zatrzymany. Mikołaj N. w rękach policji
Teraz jednak, jak ustaliło nieoficjalnie o2.pl, to właśnie Mikołaj N. został zatrzymany przez policję. – Mogę potwierdzić, że jest to osoba związana z wypadkiem na Trasie Łazienkowskiej – mówi o2.pl nadkom. Paulina Onyszko z KRP VI w Warszawie.
Mundurowi przekazali w komunikacie, że wnikliwie sprawdzali kolejne informacje i wytypowali posesję, na której przebywał 24-latek. Zatrzymania dokonano na terenie podwarszawskiego Izabelina.
"Wiedząc, że 24-latek za wszelką cenę będzie chciał uniknąć zatrzymania poprzez próbę ucieczki, operacyjni przyjęli wiele scenariuszów planowanej akcji. Do swoich działań zaangażowali kryminalnych z Targówka i stołecznego Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób. Razem dokładnie zaplanowali akcję zatrzymania 24-latka na wytypowanej posesji. Ta akcja zakończyła się sukcesem. Zatrzymany 24-latek w kajdankach trafił do północnopraskiej komendy, a potem zgodnie z dyspozycją sądu do białołęckiego aresztu" – przekazała policja w komunikacie.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej
Do wypadku na Trasie Łazienkowskiej doszło 15 września 2024 r. około godz. 1:30 na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, gdy Volkswagen Arteon kierowany przez Łukasza Żaka uderzył w tył Forda Focusa, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. Sprawca był pijany w momencie zdarzenia. Pędził ponad 220 km/h w miejscu, gdzie było ograniczenie do 80 km/h.
W wyniku zdarzenia zginął 37-letni Rafał, a jego żona i dwoje dzieci w wieku czterech i ośmiu lat trafili do szpitala. Poszkodowana została również Paulina K., dziewczyna Łukasza Żaka. Sam sprawa z pomocą znajomych uciekł z miejsca wypadku. Został zatrzymany w Niemczech i deportowany do Polski. Nieprawomocny wyrok 20 lat więzienia usłyszał w lipcu tego roku. Decyzje sądu wobec jego trzech kolegów również są nieprawomocne.