Paulina Antoniak
Paulina Antoniak| 
aktualizacja 

Kolejna śmierć w Tatrach. "Zero przygotowania, lecą jeden z drugim"

149

W bieżący weekend w Tatarach doszło do kilkunastu wypadków turystycznych, w tym jednego śmiertelnego. Zginął mężczyzna, który poślizgnął się na płacie śniegu w rejonie Małego Koziego Wierchu. Jeden z ratowników górskich za pośrednictwem mediów społecznościowych w dosadnych słowach ocenił zachowania turystów na szlakach. Sytuacja jest naprawdę bardzo poważna.

Kolejna śmierć w Tatrach. "Zero przygotowania, lecą jeden z drugim"
Ratownik TOPR dosadnie podsumował zachowania turystów w Tatrach (Facebook)

W weekend w Tatrach panowała słoneczna pogoda, zachęcająca do górskich wypraw. Na szlakach pojawiło się wielu turystów, a część zdecydowała się na wyjście na szlaki szczytowe, na których zalegają jeszcze płaty zmrożonego śniegu. Ratownicy byli wzywani do wypadków aż kilkanaście razy.

Niestety, doszło też do wypadku śmiertelnego. W rejonie Małego Koziego Wierchu turysta najprawdopodobniej poślizgnął się na zmrożonym płacie śniegu i spadł żlebem do podstawy ściany, doznając śmiertelnych urazów.

Świadkami dramatycznego zdarzenia byli inni turyści poruszający się m.in. w rejonie Orlej Perci i zadzwonili po pomoc. Ratownicy TOPR przy pomocy śmigłowca przetransportowali ciało turysty do Zakopanego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Nieodopowiedzialne zachowanie turystów nad Morskim Okiem. Mandat może być wysoki

Ratownik TOPR w mocnych słowach o zachowaniach turystów w Tatrach

Jeden z ratowników zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, gdzie zrelacjonował, co dzieje się obecnie w Tatrach.

Dzisiaj to chyba czarny dzień w Tatrach, co chwilę ktoś spada. Niedawno spadła kobieta. Schodziłem do akcji ratowniczej, żeby jej pomóc, ale już akurat nadleciał śmigłowiec. Teraz zleciał przed chwileczką chłopaczek. Też z góry zleciał na sam dół. Teraz reanimują. Jak widzicie, śmigłowiec w ogóle nie odlatuje, co chwilę ma co robić - mówił ratownik.

Ratownik ocenił również zachowania turystów i ich brak przygotowania do wspinaczki. Toprowcy nie mają w bieżący weekend wytchnienia. Sytuacja jest tragiczna.

Naprawdę zero przygotowania, zero raków, zero kasków. Nie mają po prostu niczego. Lecą jeden za drugim. W Dolinie Pięciu Stawów, w tamtych okolicach też ktoś spadł. Tutaj śmigłowiec krąży dookoła, bo naprawdę ma co robić. Lecą jeden za drugim. Pierwszy raz w życiu widzę coś takiego. Tyle akcji ratowniczych... Tragedia - podsumował.
Trwa ładowanie wpisu:tiktok
Trwa ładowanie wpisu:tiktok
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić