Kolejny wypadek na Śnieżce. Turystka zjechała "rynną śmierci"

We wtorek 6 lutego doszło do kolejnego wypadku na Śnieżce. Interweniowały polskie i czeskie służby ratunkowe. Młoda kobieta zjechała tak zwaną "rynną śmierci". Tym razem na szczęście nie doszło do tragedii.

ŚnieżkaKolejny wypadek na Śnieżce - Czeszka zjechała “rynną śmierci”
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Kolejnego, bo w niedzielę doszło tam do śmiertelnego wypadku. Zginęło dwóch Polaków. Tym razem szóstka znajomych zdecydowała się na zdobycie Śnieżki. Czescy ratownicy wskazują, że turyści znów zlekceważyli góry i panujące tu trudne warunki atmosferyczne.

Niestety, mimo wszystkich ostrzeżeń i wielokrotnych apeli, nieodpowiednio wyposażeni turyści znów wybrali się w górską wędrówkę. Dodatkowo grupa wybrała trasę, która w sezonie zimowym jest zamknięta - czytamy w Facebookowym poście czeskich ratowników górskich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ferie w Zakopanem. Ceny zwalają z nóg turystów. "Strasznie drogo"

Grupa wspinała się Drogą Jubileuszową. Zamkniętą nie bez powodu – chodzi o zagrożenie śmiercią w zimie. W pewnym momencie członkowie wyprawy nie byli w stanie kontynuować wędrówki.

Nie mogli już kontynuować podróży. Kiedy jeden z członków grupy wypadł z drogi do doliny Łomniczki, wezwano na pomoc ratowników górskich. Pięć osób udało się bezpiecznie przewieźć do Domu Śląskiego - powiedział portalowi novinky.cz rzecznik służb górskich Marek Fryš.

Do upadku wypadku doszło około trzeciej po południu. Jak okazało się później, kobieta, która otarła się o śmierć, mogła nie być świadoma, jak wielkie miała szczęście.

18-latka ześlizgnęła się tak zwaną rynną śmierci. Nie odniosła jednak żadnych obrażeń. I wraz z inną grupą turystów kontynuowała podróż do Karpacza.

Dziewczyna przeleciała około pół kilometra. Miała szczęście, po prostu upadła na tyłek – podsumował Novince Marek Fryš.

Polscy i czescy ratownicy górscy cały czas apelują o rozwagę. I wyobraźnię - góry to wymagający teren, zwłaszcza zimą.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia