Koniec lodowego kolosa. Po 40 latach przestał istnieć
A-23A, lodowy kolos z Antarktydy, zakończył swój żywot. Jak podaje serwis "Daily Mail", góra lodowa rozpadła się po miesiącach szybkiego kurczenia w cieplejszych wodach.
Najważniejsze informacje
- A–23A, największa góra lodowa, rozpadła się na drobne fragmenty na początku kwietnia 2026 r.
- Jak opisuje "Daily Mail", w szczytowym momencie miała ok. 3,988 tys. km kw. i blisko bilion ton masy.
- NASA i naukowcy śledzili jej drogę od oderwania w 1986 r. po finał na południowym Atlantyku.
A–23A oderwała się od antarktycznej szelfowej lodowca Filchnera w 1986 r. Przez ponad trzy dekady była unieruchomiona na dnie Morza Weddella, niemal nie zmieniając kształtu. Jak podaje "Daily Mail", w 2020 r. ruszyła w długi rejs na północ, który przyciągnął uwagę naukowców i instytucji, w tym NASA. Jej wędrówka mierzyła ponad 2 tys. mil, a ostatnie miesiące przyniosły gwałtowny koniec lodowego giganta.
Po uwolnieniu w 2020 r. góra przez kilka miesięcy krążyła w wirze oceanicznym nad podwodną górą (tzw. kolumna Taylora). W grudniu 2024 r. obrazy satelitarne potwierdziły dalszy dryf na północ. Naukowcy mówili wówczas o ekscytującym etapie obserwacji trasy znanej z wcześniejszych wędrówek wielkich gór lodowych. W pewnym momencie A–23A zbliżyła do wyspy South Georgia.
152 mld ton słodkiej wody uwolnione do oceanu. Groźne topnienie góry lodowej A68a oderwanej od Antarktydy
W czasie największego zbliżenia do wyspy A-23A miała jeszcze ok. 3 499 km kw. powierzchni, a od lądu dzieliło ją ok. 280 km. Kapitan rządowej jednostki Pharos, Simon Wallace, ostrzegał, że góra może osiąść na mieliźnie i roztrzaskać się na wiele części, utrudniając żeglugę i połowy. - Góry lodowe są z natury niebezpieczne. Byłbym niezwykle szczęśliwy, gdyby całkowicie nas minęła - mówił. Ostatecznie w marcu 2025 r. A–23A osiadła na płyciznach u wybrzeży wyspy, gdzie fale i cieplejsza woda stopniowo nadgryzały jej boki.
Finał w cieplejszych wodach Atlantyku
Przełom nastąpił w marcu 2025 r., gdy A-23A osiadła na mieliźnie. Od tej chwili fale i wyższe temperatury zaczęły intensywnie ją degradować. Jak opisuje Wprost, podczas dalszego dryfu w kierunku południowego Atlantyku lodowy masyw gwałtownie się kurczył, aż osiągnął zaledwie ok. 170 km kw. Ostatecznie góra rozpadła się całkowicie, kończąc jeden z najdłuższych epizodów w historii obserwacji gór lodowych.
Naukowcy zwracali uwagę na zjawiska towarzyszące temu procesowi. Topnienie uwalniało do wody żelazo, co sprzyjało rozkwitowi fitoplanktonu – podstawy łańcucha pokarmowego w morzach. Jednocześnie woda penetrowała strukturę lodu, przyspieszając pękanie i fragmentację. Ten podwójny efekt przyciągnął szczególną uwagę zespołów wykorzystujących dane satelitarne.
Jedna z najbardziej imponujących gór w historii obserwacji
NASA podkreślała wyjątkową długowieczność A–23A na tle innych gór z ery satelitarnej. Po latach spędzonych w Morzu Weddella jej podróż zakończyła się na południowym Atlantyku, zaledwie kilka miesięcy przed 40. "urodzinami". Ostatnie ujęcie z początku kwietnia 2026 r. pokazuje już tylko drobne odłamki.