Koniec poszukiwań Nikoli. Policja wydała komunikat
Pani Joanna drżała o zdrowie swojego 19-letniego syna. Nikola nagle zniknął, a okoliczności były bardzo niepokojące. Na szczęście finał tej sprawy jest pozytywny. Chłopak odnalazł się cały i zdrowy.
Źródło zdjęć: © Facebook
19-letni Nikola z Poznania zaginął 26 lutego (czwartek). Po raz ostatni widziano go około godz. 11:00. Później nie kontaktował się z bliskimi. Jego matka była mocno zaniepokojona.
W rozmowie z "Faktem" pani Joanna przekazała dramatyczne informacje.
Z wiadomości, jakie syn wysyłał swojej dziewczynie, wynika, że może chcieć targnąć się na swoje życie. W przeszłości miał już trzy próby samobójcze. Ale to, co jest ważne, to, że Nikola potrzebuje pomocy i może stanowić duże zagrożenie dla siebie i innych. Syn jest uzależniony od twardych narkotyków, po których staje się bardzo agresywny. To wysoki, wysportowany chłopak, który może być naprawdę niebezpieczny - mówiła.
Przełom ws. poszukiwań Nikoli
Łukasz Paterski, rzecznik prasowy poznańskiej policji, mówił "Faktowi", że po tym, jak 27 lutego wpłynęło zgłoszenie ws. zaginięcia 19-latka, rozpoczęte zostały kolejne poszukiwania.
Już w środę było zgłoszenie zaginięcia, decyzją komendanta wszczęto alarm w jednostce, wobec czego wszyscy policjanci, nawet ci przebywający na wolnym, musieli wrócić do pracy i szukali nastolatka. 19-latek został wówczas odnaleziony na ul. Sikorskiego i przewieziony do szpitala. Stamtąd go wypuszczono, wrócił do miejsca przebywania. W piątek babcia złożyła ponownie zawiadomienie o zaginięciu, więc policjanci ponownie wszczęli alarm. Obecnie działania są intensyfikowane na rzecz odnalezienia chłopaka, będziemy też umieszczać komunikaty z wizerunkiem zaginionego na naszych stronach - zaznaczał.
2 marca (poniedziałek) w godzinach wieczornych policjanci przekazali, że doszło do przełomu.
Poszukiwany Nikola został wieczorem odnaleziony przez policjantów na terenie Starego Miasta. Jest cały i zdrowy - przekazała tabloidowi podinsp. Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji.