Kontakt urwał się miesiąc temu. Pilny apel ws. Marcina Obłękowskiego
32-letni Marcin Obłękowski wyjechał do pracy w Holandii. Pojawiał się w okolicach Amsterdamu i 's-Gravenzande. Miesiąc temu kontakt z Polakiem się urwał.
Źródło zdjęć: © Facebook | SOS Zaginięcia
Komunikat o zaginięciu 32-letniego Marcina pojawił się na facebookowym profilu SOS Zaginięcia.
Marcin wyjechał do pracy w Holandii, pojawiał się w okolicach Amsterdamu i 's-Gravenzande ostatni raz kontaktował się z rodziną w dniu 09 grudnia 2025 roku - czytamy.
Sceny na S19. Za kierownicą 20-letni Ukrainiec. Nagle wysiadł z auta
Następnie wyjaśniono, że od tamtej pory telefon Marcina jest nieaktywny. On sam nie kontaktował się z rodziną i nie powrócił do miejsca zamieszkania.
We wpisie poinformowano, że Marcin ma ok. 178 cm wzrostu, waży ok. 80 kg, jest dobrze zbudowany, ma ciemne blond włosy, zazwyczaj ogolony na łyso i zielone oczy.
Znakiem charakterystycznym jest tatuaż na przedramieniu: niewielka głowa kosmity - podkreślono.
Apel o pomoc
Jednocześnie zaapelowano o pomoc w ustaleniu, co się stało z Marcinem.
Jeśli ktokolwiek z Państwa widział zaginionego, lub zna miejsce jego pobytu, proszony jest o pilny kontakt z policją w Szczecinku pod nr tel. +47 78 47 545 a w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia pod nr alarmowy 112. Można również napisać bezpośrednio do strony SOS Zaginięcia - podsumowano.