Kontrowersje w szpitalu w Świdniku. Pracę straci 30 osób?

W szpitalu w Świdniku (woj. lubelskie) narasta konflikt między związkowcami a dyrekcją. Pracownicy obawiają się zwolnień, a dyrekcja tłumaczy cięcia koniecznością ratowania placówki. Szpital w Świdniku wdraża program naprawczy, który może objąć zwolnienia nawet 30 pracowników.

Zabytkowy szpital w Gubinie zyska nowe życieKontrowersje w szpitalu w Świdniku. Pracę straci 30 osób?
Źródło zdjęć: © Fot Pixabay
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Związkowcy oskarżają dyrekcję szpitala o zastraszanie i przeszukania domów.
  • Dyrekcja twierdzi, że zwolnienia są niezbędne z powodu zadłużenia.
  • Szpital rozważa połączenie z inną placówką w regionie.

W szpitalu w Świdniku, położonym w województwie lubelskim, atmosfera jest napięta. Związkowcy oraz pracownicy administracji obawiają się utraty pracy. Dyrekcja placówki tłumaczy, że cięcia są konieczne z powodu zadłużenia sięgającego 30 mln zł.

Agata Nawrocka, przewodnicząca szpitalnej "Solidarności", oskarża dyrekcję o zastraszanie.

Zostałam oskarżona o kradzież dokumentów służbowych. Mój dom był przeszukiwany - mówi w rozmowie z Radiem ZET. Dyrekcja zaprzecza tym zarzutom.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wodny labirynt w polskim mieście. Świnoujście z lotu ptaka

Sylwia Domagała, dyrektor szpitala, wyjaśnia, że przeszukanie było konieczne po zgłoszeniu przez pracowników administracji. - Nie mogłam zbagatelizować tego faktu -relacjonuje. Podkreśla, że zwolnienia są niezbędne, aby placówka mogła funkcjonować.

Szpital w Świdniku wdraża program naprawczy, który może objąć zwolnienia nawet 30 pracowników. Dyrekcja nie wyklucza również połączenia z inną placówką w regionie, co miałoby pomóc w stabilizacji finansowej.

Jaka przyszłość szpitala?

Związkowcy obawiają się, że działania dyrekcji mogą prowadzić do dalszych problemów. Jednak dyrekcja jest przekonana, że podjęte kroki są konieczne dla ratowania szpitala i zapewnienia opieki pacjentom.

Wybrane dla Ciebie