Koronawirus. Lekarka mocno zaniepokojona. "Doszliśmy do ściany"

17

W dalszym ciągu przybywa osób zakażonych na koronawirusa. Czwarta fala nabiera tempa, co przekłada się na sytuację, jaka jest w szpitalach. Mocno zaniepokojona jest dr n.med. Magda Wiśniewska, kierownik szpitala tymczasowego w Szczecinie. Przekazała złe wieści.

Koronawirus. Lekarka mocno zaniepokojona. "Doszliśmy do ściany"
Pandemia koronawirusa przybiera na sile (East News, Karolina Misztal, REPORTER)

Czwarta fala koronawirusa nabiera tempa. W piątek odnotowano aż 9387 nowych przypadków zakażenia - to kolejny rekord jesieni. Ponadto zmarły aż 102 osoby. Lekarze informują o coraz gorszej sytuacji w szpitalach.

Tak ciężko chorych, jak w czwartej fali, jeszcze nie mieliśmy - mówiła w rozmowie z Radiem ZET kierująca szczecińskim szpitalem tymczasowym dr n.med. Magda Wiśniewska.

Oddziały coraz bardziej się zapewniają. Dr Wiśniewska przyznała, że w ciągu tygodnia liczba pacjentów na oddziale tlenowym wzrosła blisko czterokrotnie. Uruchomienie kolejnego sektora łóżek jest natomiast niemożliwe z uwagi na braki kadrowe.

Koronawirus. Prognozy lekarki niepokoją

Doszliśmy do ściany. Nie mamy po prostu profesjonalnego personelu medycznego do opieki nad chorymi na COVID-19 - wyjaśniła.

Większość pacjentów stanowią osoby niezaszczepione. Spośród osób, które umierają z powodu COVID-19, aż 9 na 10 nie przyjęło szczepionki.

Boję się, że weekend po dniu Wszystkich Świętych jeszcze bardziej nas dobije, jeśli chodzi o liczbę chorych. Chcemy być przygotowani na to, aby tym chorym zapewnić choćby minimum komfortu - zakończyła.
Zobacz także: Kiedy strefy żółte i czerwone? Wiceminister zdrowia enigmatycznie o nowych obostrzeniach
Autor: KOZ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić