Spacerując po lasach Podlasia można natknąć się na nietypowe prace pielęgnacyjne. Na pierwszy rzut oka koszenie rozległych, zielonych obszarów wewnątrz kompleksów leśnych wydaje się pozbawione sensu. Leśnicy szybko jednak rozwiewają te wątpliwości: to, co widzimy, to profesjonalne pielęgnowanie tzw. upraw leśnych.
Walka o przetrwanie na leśnym starcie
W miejscach tych kilka lat temu posadzono młode drzewka. Zanim jednak maleńkie sadzonki urosną i przekształcą się w potężny, szumiący las, muszą stoczyć zaciętą i niezwykle trudną walkę o przetrwanie. Ich największymi rywalami nie są wcale dzikie zwierzęta, lecz wysokie trawy i chwasty.
Bizon podrzucił go 2,5 m w powietrze. Nagranie wypadku w Yellowstone
Dlaczego bez pomocy człowieka młode drzewka mogłyby przegrać tę batalię? Leśnicy wymieniają trzy główne powody:
- Brak światła i przestrzeni – gęsta, wysoka trawa oraz ekspansywne chwasty potrafią całkowicie zasłonić młode sadzonki. Odcinając je od życiodajnego światła słonecznego, skazują je na powolne obumieranie.
- Zabójczy ciężar zimy – wysuszona jesienią trawa zimą staje się śmiertelnym zagrożeniem. Pod wpływem ciężkich opadów śniegu kładzie się na ziemię, przygniatając i łamiąc delikatne, giętkie pędy młodych drzewek.
- Konkurencja o wodę – silne, głębokie i gęste systemy korzeniowe traw działają jak gąbka. Błyskawicznie zabierają z gleby cenną wilgoć, pozostawiając niewiele zasobów dla płytko ukorzenionych jeszcze sadzonek.
Systematyczne wykaszanie chwastów i traw wokół sadzonek pozwala im dosłownie "złapać oddech". Dzięki usunięciu konkurencji młode drzewka mogą bezpiecznie i szybko wystrzelić w górę.
Choć dziś praca ta może kojarzyć się wyłącznie z uciążliwym hałasem kosiarek w głębi głuszy, to właśnie ten etap decyduje o sukcesie całej uprawy.