Najważniejsze informacje
- Jak podaje Fakt.pl, Julia dostanie dokładnie 1 949 078 euro odszkodowania po wypadku w Grenadzie w Hiszpanii.
- Alhambra wypłaciła już 900 tys. euro, a resztę do pełnej kwoty ma pokryć ubezpieczyciel.
- Decyzję o przyznaniu świadczenia potwierdziła Rada Konsultacyjna Andaluzji, choć administracja wskazywała na brak zaniedbań.
Julia miała 15 lat, gdy 22 października 2023 r. w trakcie wyjazdu studyjnego wracała z Alhambry do centrum Grenady. Szła z dwiema koleżankami przez las Gomérez, kiedy uderzyła ją ogromna gałąź kasztanowca. Według relacji przywoływanej przez "El Pais" tego dnia nad Andaluzją przechodził niż Bernard. W czasie zdarzenia wiatr w Grenadzie miał osiągać do 70 km na godzinę.
Poszkodowana Julia trafiła do szpitala w Grenadzie i przez tydzień przebywała na oddziale intensywnej terapii. Potem przeniesiono ją na zwykły oddział, gdzie łącznie spędziła miesiąc, a następnie wróciła do Polski na dalsze leczenie.
Dramat Polki w Hiszpanii. Dramatyczna diagnoza
Upadek gałęzi spowodował m.in. uraz rdzenia kręgowego, liczne złamania, stłuczenia płuc i odmę oraz inne poważne obrażenia. Z dokumentacji, na którą powołuje się "El Pais", wynika, że konsekwencją jest ciężkie ograniczenie sprawności. Mimo wielu operacji dziewczyna ostatecznie została sparaliżowana i nie chodzi.
Odszkodowanie ustalono na dokładną kwotę 1 949 078 euro. Jak opisuje "El Pais", 900 tys. euro wypłaciła już Alhambra, a pozostałą część ma pokryć ubezpieczyciel. W materiale wskazano też, że pieniądze mają trafić do poszkodowanej dopiero ok. 2,5 roku po wypadku.
Rodrigo Ruiz-Jiménez Cabrera, prezydent Alhambry, zwracał uwagę na sytuację rodziny nastolatki. - Rodzina Julii żyje skromnie, a jej mama musiała rzucić pracę, by opiekować się córką - mówił w rozmowie z "El Pais".
Spór o odpowiedzialność Alhambry
W sprawie pojawił się też spór o to, czy obiekt powinien zostać wcześniej zamknięty ze względu na alerty pogodowe. Administracja przekonywała, że "podjęto odpowiednie działania zgodnie z ostrzeżeniami, które nie przewidywały silnych wiatrów w momencie wypadku, a choć gałąź miała wewnętrzne oznaki zgnilizny w miejscu naprężenia, nie można było tego wykryć podczas wizualnej inspekcji". Ostatecznie Rada Konsultacyjna Andaluzji uznała jednak, że odszkodowanie Julii się należy.