Odkrycie w rosyjskich pociskach. Trop prowadzi do Japonii

Rosyjski wywiad wojskowy miał przenieść część swojej działalności do Japonii, aby pozyskać technologię do produkcji broni - podaje "The New York Times". W pociskach używanych przez wojska Putina znajdowano japońskie moduły.

Władimir Putin, prezydent RosjiWładimir Putin, prezydent Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Rafał Strzelec

Amerykański dziennik opisuje, że po wydaleniu wielu rosyjskich agentów z państw Zachodu Moskwa zintensyfikowała działania w Japonii. Celem ma być zdobywanie komponentów podwójnego zastosowania - mogących służyć zarówno celom cywilnym, jak i wojskowym.

Jak podaje "The New York Times", działalność rosyjskiej siatki w Japonii ma koordynować Maksim Filczenkow, którego zachodnie służby identyfikują jako oficera GRU. Oficjalnie pracuje on dla Aerofłotu, jednak - według źródeł gazety - odpowiada za budowę kanałów logistycznych umożliwiających transport technologii do Rosji.

Odkrycie w rosyjskich pociskach

Według strony ukraińskiej nawet 90 proc. rosyjskich rakiet i dronów zawiera podzespoły wyprodukowane w Japonii. Ukraińscy śledczy poinformowali, że po jednym z ataków na Kijów w maju 2026 r. znaleźli w pocisku manewrującym Ch-101 japoński moduł komputerowy, którego eksport do Rosji jest objęty zakazem.

Jednocześnie ukraińskie władze podkreślają, że nie zarzucają japońskim producentom bezpośredniej sprzedaży objętych sankcjami technologii do Rosji. Jak wskazują, komponenty trafiają tam za pośrednictwem skomplikowanych schematów reeksportu przez państwa trzecie.

W artykule "NYT" opisano także działalność japońskiej firmy logistycznej Proco Air. Jej właściciel Takehiko Miki przyznał, że zna Filczenkowa, ale zapewnił, że nie miał wiedzy o jego związkach z rosyjskim wywiadem. - Nasza firma przewozi wyłącznie dozwolone towary, głównie sprzęt medyczny i kosmetyki - przekonywał.

"The New York Times" zwraca jednak uwagę, że jeden z dokumentów transportowych przedstawionych przez przedsiębiorcę wskazywał na powiązania z rosyjską firmą R-Farm, której założyciel objęty jest sankcjami Wielkiej Brytanii, Kanady i Australii.

Japonia wiedziała o działaniach Rosji

Gazeta podkreśla również, że Ukraina wielokrotnie przekazywała władzom w Tokio informacje o japońskich komponentach odnajdywanych w rosyjskiej broni. Według publikacji japońskie koncerny, m.in. NEC, Panasonic i Toshiba, zapewniają, że przestrzegają obowiązujących sankcji i nie prowadzą zakazanej sprzedaży do Rosji.

Eksperci cytowani przez dziennik wskazują, że Rosja może wykorzystywać stosunkowo łagodne japońskie przepisy dotyczące przeciwdziałania szpiegostwu. Jednocześnie Tokio stopniowo wzmacnia system bezpieczeństwa i działania kontrwywiadowcze. Na początku 2026 r. japońska policja poinformowała o wykryciu rosyjskiego agenta, który podszywał się pod obywatela Ukrainy i próbował zdobyć tajemnice handlowe jednej z japońskich firm.

Wybrane dla Ciebie