Koszmarny lot na Dominikanę. 300 osób przez ponad 30 godzin koczowało na lotnisku Okęcie

Nowe informacje ws. turystów, którzy przez ponad 30 godzin oczekiwali na warszawskim lotnisku na wylot do Dominikany z biurem podróży TUI. Trafili już do hotelu albo zrezygnowali z wycieczki.

Za wycieczkę turystów odpowiada biuro podróży TUI
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY | Vampir2011
Natalia Durman

O sprawie pisaliśmy w WP w czwartek wieczorem. Samolot na Dominikanę miał wylecieć w środę 15 sierpnia o godz. 9., ale kilka razy był odwoływany. Boeing 767-300 PH-OYI najprawdopodobniej miał usterkę techniczną.

W pewnym momencie turyści usiedli nawet w samolocie. Spędzili w nim godzinę w upale, po czym zostali poproszeni o jego opuszczenie. Temperatura we wnętrzu maszyny miała dochodzić do 50 stopni Celsjusza. Część osób zaprotestowała i koczowała na płycie lotniska. Interweniowała policja. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Pasażerowie utrzymywali, że kontakt z linią był utrudniony.

Już nie koczują

Specjalista ds. komunikacji zewnętrznej Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze" (PPL) Piotr Rudzki poinformował w rozmowie z PAP, że turyści trafili już do hotelu albo zrezygnowali z wycieczki.

- Osoby, które miały lecieć do Dominikany, a nie zrezygnowały z rejsu, otrzymały od przewoźnika nocleg w hotelu - powiedział Rudzki. - Z informacji, które uzyskałem, trafiły do hotelu Renaissance, blisko lotniska - dodał. Nie był jednak w stanie określić, ile osób trafiło do hotelu, a ile zrezygnowało z wycieczki.

Rudzki podkreślił, że "służby PPL dokładały wszelkich starań, a by pomóc czekającym na samolot". - Konieczna była pomoc medyczna i została udzielona przez nasz zespół medyczny. Cały czas w sprawę zaangażowani byli dyżurni portu, dyżurny terminala - zaznaczył.

Jak dodał, na terenie "gate'ów" nikt z grupy wycieczkowej "już nie koczuje".

Komunikaty

Za wycieczkę turystów odpowiada biuro podróży TUI. "Przede wszystkim pragniemy wyrazić nasze najszczersze przeprosiny za opóźnienia i niedogodności, jakie powoduje to klientom TUI Poland. Jednak bezpieczeństwo zawsze jest najważniejsze. Dokładamy wszelkich starań, aby rozwiązać problemy tak szybko, jak to możliwe" - czytaliśmy wcześniej w oświadczeniu.

"Za zapewnienie opieki nad pasażerami tego rejsu odpowiada biuro podróży. Służby Lotniska Chopina pozostają w kontakcie z jego przedstawicielami, jak również z przedstawicielami linii lotniczej oraz agenta obsługi naziemnej realizującego obsługę tego lotu. Służby stołecznego lotniska zgodnie ze swoimi kompetencjami przez cały czas dokładają wszelkich starań, aby wspomóc organizatora w jego działaniach na rzecz pasażerów. Nad bezpieczeństwem i zdrowiem pasażerów przez cały czas czuwał personel lotniska, m.in. Dyżurni Portu oraz Terminala, Służba Ochrony Lotniska oraz Zespół Medyczny" - podały z kolei w komunikacie władze lotniska Okęcie.

Nie tylko Warszawa

Jak donoszą nasi internauci, polscy turyści mają problemy nie tylko na lotnisku w Warszawie. "Wszyscy piszą o tym jak 300 pasażerów koczuje żeby wylecieć na Dominikanę, a my w Punta Cana czekamy od 2 dni na samolot i nie wiemy czy on przyleci jutro czy za 3 dni. Tui nie informuje nas o niczym. Mamy jedynie to szczęście, że nie siedzimy na lotnisku" - donosi pan Sebastian.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Armagedon na ulicach Warszawy. Korek ciągnie się na kilka kilometrów

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia