Kreml powołał specjalny zespół. W tle wybory na Węgrzech
Kreml powołał specjalny zespół, którego zadaniem będzie ingerowanie w kwietniowe wybory parlamentarne na Węgrzech - napisał na portalu VSquare dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi, cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- VSquare: Kreml powołał zespół do wpływania na wybory parlamentarne na Węgrzech.
- Na czele operacji ma stać Siergiej Kirijenko, a w Budapeszcie działać trzyosobowy zespół GRU.
- Wybory odbędą się 12 kwietnia; UE i NATO mają monitorować sytuację.
Według dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego, Kreml utworzył specjalny zespół do ingerencji w węgierskie wybory parlamentarne. Jak relacjonuje VSquare, stawką ma być utrzymanie przy władzy premiera Viktora Orbana. Informacje, na które powołuje się autor, pochodzą z europejskich źródeł zajmujących się bezpieczeństwem.
Panyi podaje, że zespół rosyjskich technologów politycznych ma prowadzić działania, które doprowadzą Orbana do zwycięstwa. Na czele zespołu miał stanąć Siergiej Kirijenko, pierwszy zastępca szefa sztabu Władimira Putina. Z relacji dziennikarza wynika, że Rosja może sięgnąć po metody podobne do tych, jakie stosowano w Mołdawii — kupowanie głosów, farmy trolli i sieć agentów, którzy przekonywali do głosowania przeciw Mai Sandu.
Wybory na Węgrzech. Ekspert o Orbanie: "Ojciec chrzestny ruchu MAGA"
Plan zakłada osadzenie rosyjskich ekspertów ds. manipulacji w portalach społecznościowych w ambasadzie rosyjskiej w Budapeszcie, wyposażonych w paszporty dyplomatyczne lub służbowe. Moje źródła podają, że projekt zakłada trzyosobowy zespół działający w ambasadzie w imieniu GRU, rosyjskiego wywiadu wojskowego. Nie jest jasne, czy jest on już aktywny - dodał dziennikarz.
Zespół w ambasadzie w Budapeszcie
Panyi opisuje, że plan przewiduje ulokowanie specjalistów od manipulacji w mediach społecznościowych w ambasadzie Rosji w Budapeszcie. Mieliby posiadać paszporty dyplomatyczne lub służbowe. Z zebranych relacji wynika, że mowa o trzyosobowym zespole działającym w imieniu GRU. Autor zaznacza przy tym, że nie ma pewności, czy komórka już rozpoczęła pracę.
Plan zakłada osadzenie rosyjskich ekspertów ds. manipulacji w portalach społecznościowych w ambasadzie rosyjskiej w Budapeszcie, wyposażonych w paszporty dyplomatyczne lub służbowe. Moje źródła podają, że projekt zakłada trzyosobowy zespół działający w ambasadzie w imieniu GRU, rosyjskiego wywiadu wojskowego. Nie jest jasne, czy jest on już aktywny - napisał dziennikarz na VSquare.
Służby UE i NATO mają obserwować sytuację
Jak relacjonuje Panyi, ustalenia o możliwym wsparciu kampanii Orbana przez Kreml przekazano partnerom po rozmowach z trzema odrębnymi źródłami bezpieczeństwa z Europy. Według autora wiele agencji unijnych i natowskich ma znać sprawę i ją monitorować.
Informacje na temat prób wsparcia kampanii Orbana przez Kreml zostały udostępnione partnerom na podstawie rozmów ze źródłami bezpieczeństwa narodowego z trzech różnych krajów europejskich. Wiele agencji UE i NATO prawdopodobnie już o tym wie i obserwuje sytuację - przekazał.
Wybory na Węgrzech zaplanowano na 12 kwietnia. Węgrzy wybiorą wówczas 199 posłów do Zgromadzenia Narodowego, z czego 106 w jednomandatowych okręgach, a 93 z list ogólnokrajowych. Kadencja deputowanych trwa cztery lata. Te ramy głosowania i kalendarz polityczny tworzą tło dla opisywanych w VSquare doniesień, które – jak wskazuje PAP – budzą zainteresowanie europejskich służb.
Źródło: PAP