Nagrali przysypiającego Trumpa. Lekarz: to nie jest normalne
Nagranie z Donaldem Trumpem, na którym podczas spotkania w Białym Domu zamyka oczy, wywołało falę spekulacji o stanie jego zdrowia. Kardiolog Jonathan Reiner zarzuca zespołowi medycznemu prezydenta pominięcie kwestii zaburzeń snu mimo pozytywnych wyników badań.
Jak informowaliśmy, w czwartek Donald Trump zorganizował spotkanie w Białym Domu. Prezydent ogłosił, że USA zainwestują 700 milionów dolarów w nowe elektrownie węglowe i ochronę istniejących.
Jednocześnie z tego samego spotkania do sieci trafiło krótkie nagranie opublikowane przez dziennikarza Aarona Rupara. Widać na nim zamykającego oczy Trumpa. W krótkim czasie wideo zyskało ponad 5 mln wyświetleń. Biały Dom zareagował na prośbę "Daily Beast" i stwierdził, że Trump "jest najbystrzejszym, najbardziej przystępnym i energicznym prezydentem w historii".
Na nagranie zareagował Jonathan Reiner, kardiolog byłego wiceprezydenta Dicka Cheneya, obecnie dyrektor laboratorium kardiologicznego w Szpitalu Uniwersyteckim George'a Washingtona.
Rażącym pominięciem niedawnego badania fizykalnego prezydenta jest brak wzmianki o jego zaburzeniach snu. To nie jest normalne - napisał na X Reiner.
W ostatnich dniach Trump przeszedł badania medyczne. Wynika z nich, że płuca i układ nerwowy funkcjonują dobrze, wiek jego serca szacowany jest na 14 lat mniej niż w rzeczywistości prezydent ma.
Po opublikowaniu wyników, Reiner zwrócił uwagę na zagadnienia całkowicie pominięte przez zespół medyczny. Pytał, dlaczego podczas rutynowych kontroli wykonywano tomografię komputerową serca oraz czy zajęto się problemem senności w ciągu dnia.
Ostatnie zdanie wszystkich tych notatek zawsze brzmi tak samo, a mianowicie, że po zbadaniu i ocenie pacjenta prezydent został uznany za zdolnego do pełnienia obowiązków. Ten raport potwierdza ten wniosek. Są jednak inne kwestie, które w nim pominięto - powiedział Reiner w CNN
Nagrania z udziałem Trumpa, który przymyka oczy na ważnych spotkaniach, trafiły do sieci wielokrotnie. W środę rozmawiano na ten temat w Kongresie. Demokrata Ted Lieu zaprezentował krótkie filmiki sekretarzowi stanu Marco Rubio.
Nigdy nie widziałem, żeby zasnął. Ten facet nie śpi - mówił Rubio. - Właśnie pokazałem ci trzy filmy, na których śpi - odpowiadał demokrata z Kalifornii. Rubio dodawał, że Trump dzwoni do niego o 2 w nocy i o 5 rano.