Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
KLS
|

Krzyczeli i klęli. Awantura z Trumpem

515
Podziel się:

Donald Trump znów wywołał burzę, gdy wyszło na jaw, że w rozmowie telefonicznej z liderem Izby Republikańskiej Kevinem McCarthym, podczas ataku na Kapitol, powiedział, że uczestnikom zamieszek bardziej zależało na wynikach wyborów niż McCarthy'emu. Ale to nie wszystko.

Krzyczeli i klęli. Awantura z Trumpem
Donald Trump (Getty Images, Tom Pennington)

Podczas rozmowy telefonicznej z 6 stycznia na linii McCarthy-Trump, ten pierwszy upierał się, że uczestnicy ataku na Kapitol byli zwolennikami Trumpa i błagał go, aby ich odwołał.

Na to wszystko ówczesny prezydent Donald Trump powiedział, że uczestnikom zamieszek bardziej zależało na wynikach wyborów niż McCarthy'emu.

Cóż, Kevin, myślę, że ci ludzie są bardziej zdenerwowani wyborami niż ty- miał według prawodawców powiedzieć były już prezydent USA

Komentarz Trumpa był wyrazem tego, co republikańscy prawodawcy znający wezwanie opisali jako krzykliwy pojedynek między dwoma mężczyznami.

Miarka się przebrała gdy wściekły McCarthy powiedział ówczesnemu prezydentowi, że uczestnicy zamieszek włamywali się do jego biura przez okna. Przemawiając do prezydenta z wnętrza oblężonego Kapitolu, McCarthy naciskał na Trumpa, by odwołał swoich zwolenników. Trump pozostawał niewzruszony, więc McCarthy miał wykrzyczeć:

Z kim, do cholery, rozmawiasz?

Republikańscy członkowie Kongresu stwierdzili, że ta wymiana zdań pokazała, że ​​Trump nie miał zamiaru odwoływać uczestników zamieszek, nawet gdy prawodawcy błagali go o interwencję.

On nie jest niewinnym obserwatorem, kibicował im - powiedział jeden z republikańskich członków Kongresu.

Gdy senatorowie przygotowują się do ustalenia losu Trumpa, wielu Republikanów uważa, że szczegóły wezwania są ważne dla postępowania, ponieważ przedstawiają potępiający obraz braku działania Trumpa podczas ataku.

Z kolei prawnicy Trumpa podczas piątkowego procesu o impeachment argumentowali, że faktycznie próbował on uspokoić buntowników serią tweetów, podczas gdy atak się rozwijał.

Nie jest jasne, w jakim stopniu te nowe szczegóły były znane menedżerom Izby Demokratów, ani czy zespół rozważał wezwanie McCarthy'ego na świadka. Kierownicy zachowali możliwość wezwania świadków w toczącym się procesie o impeachment, chociaż opcja ta pozostaje mało prawdopodobna, gdyż proces dobiega końca.

Zobacz także: Aleksander Kwaśniewski o Donaldzie Trumpie: politycznie będzie mu trudno
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(515)
Gubernator
3 miesiące temu
On otrzyma pomoc od RᵒOᵒKᵒSᵒY bo widać że to pomaga.
Kierowca
3 miesiące temu
Jak można nie widzieć talentu PᵒUᵒKᵒAᵒCᵒZᵒU🔥 jak to projesjonalista.
Sensowna
3 miesiące temu
Na szybko patrzę
Borek
3 miesiące temu
Coś musi się udać. RᵒOᵒKᵒSᵒY idzie na pierwszy ogień.
Marta
3 miesiące temu
Może to fikcja?
Good
3 miesiące temu
Czyli 🅿🆄🅺🅰🅲🆉🆄mówił prawdę od samego początku?
Sfg
3 miesiące temu
Gdd
Walet
3 miesiące temu
Dzisiaj będzie grubo.
Dymek
3 miesiące temu
Jak wam idzie blokowanie?
Morel
3 miesiące temu
Może to sen a może nie. PUᶜKAᶜCZU to inny level. Samemu najlepiej się przekonać na własnej skórze.
Konger
3 miesiące temu
1518 Jak na pierwszy raz to ➤MARCELO➤ wypadł całkiem nieźle.
Konger
3 miesiące temu
Jak na pierwszy raz to ➤MARCELO➤ wypadł całkiem nieźle.
Klepka
3 miesiące temu
Trzeba mu wybaczyć bo ❝GIZMO❞ od zawsze trzymał jego stronę.
Tyha.pL
3 miesiące temu
Co tu jest grane? Tak nie może być!
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić