Ks. Rafał Główczyński poinformował w mediach społecznościowych, że wykorzysta urlop, by pracować zarobkowo i przeznaczyć pieniądze na realizację planu uruchomienia pływającego miejsca spotkań na Wiśle. Jak wyjaśniał, ma to być barka łącząca formułę restauracji i przestrzeni ewangelizacyjnej, a zasady jej działania mają być podobne do tych, które stosował już wcześniej.
Duchowny przekazał, że po ogłoszeniu, iż szuka zajęć dorywczych, dostał sporo propozycji.
- Ogłosiłem, że szukam pracy. Powiedziałem, że chętnie podejmę się prostych prac, takich jak sprzątanie, praca na budowie czy praca w polu. Nie wykluczałem też pracy grabarza. Odzew okazał się całkiem spory, więc zaczynam od poniedziałku - stwierdził.
WIDEOProboszcz długo milczał. Przelała się czara goryczy. Pokazali nagranie
Sprzątanie toalet o 5.30 i praca na budowie. Taki ma plan na tydzień
Ks. Główczyński zapowiedział, że w poniedziałek zacznie o godz. 5.30 od sprzątania przenośnych toalet. Na kolejne dni ma już ustalony harmonogram: we wtorek praca na budowie, w środę w gospodarstwie rolnym, w czwartek w firmie produkującej nagrobki, a w piątek w serwisie motocyklowym.
Duchowny przyznał, że największy niepokój budzi w nim pierwszy dzień, czyli zajęcie przy mobilnych toaletach. Z kolei za najbardziej interesujące uznał doświadczenie związane z usługami cmentarnymi.
Dom pomocy społecznej i relacje w internecie
W kolejnym tygodniu ksiądz planuje podjąć pracę w domu pomocy społecznej, gdzie ma pomagać pensjonariuszom. Zapowiedział też, że będzie dzielić się wrażeniami z kolejnych miejsc pracy w mediach społecznościowych. Jak dodał, liczy, że to doświadczenie będzie dla niego ważną lekcją.
Zgodnie z jego zapowiedzią pracę zakończy 4 sierpnia, a dzień później wyruszy na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy.
Barka jako dalszy ciąg projektu "Cyrk Motyli"
Pomysł barki na Wiśle ma być rozwinięciem wcześniejszych inicjatyw ks. Główczyńskiego. W 2023 r. w sezonie letnim organizował w każdą sobotę bezalkoholowe dyskoteki pod Mostem Świętokrzyskim, a w 2024 r. w tym samym miejscu prowadził w Wielkim Poście nocne nabożeństwa drogi krzyżowej o godz. 23.00. To wtedy miał dojrzewać plan stworzenia miejsca spotkań bez cennika, alkoholu i telefonów.