Laura skoczyła z wiaduktu. Wstrząsające ustalenia w sprawie

Kilka dni temu doszło dramatycznego zdarzenia w miejscowości Kopana w powiecie piaseczyńskim pod Warszawy. Laura, która chciała skoczyła z wiaduktu wciąż jest w bardzo ciężkim stanie. Znamy więcej szczegółów w sprawie.

Wiadukt mostu Poniatowskiego jest już przejezdnyLaura chciała popełnić samobójstwo. 14-latka wciąż jest w śpiączce
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Zarząd Dróg Miejskich

Koszmarne wydarzenia rozegrały się ok. godz. 22 w miejscowości Kopana w województwie mazowieckim. To właśnie tam 14-latka chciała popełnić samobójstwo.

Dziewczyna wspięła się bariery wiaduktu, poczekała na rozpędzoną ciężarówkę i rzuciła się na jezdnię. Prawdopodobnie odbiła się od pędzącego samochodu i z wielką siłą spadła na asfalt.

Młoda dziewczyna została przetransportowana w ciężkim stanie do szpitala w Radomiu. Wa urazy wielonarządowe. Chodzi m.in. o uraz czaszkowy, uraz miednicy, a także klatki piersiowej.

Nowe informacje ws. Laury

Laura wciąż jest w śpiączce, a lekarze walczą o jej życie. Od początku jej stan określany był jako krytyczny. Do nowych informacji ws. wypadku dotarli dziennikarze "Super Expressu". W szkole Laury trwają konsultacje psychologiczne dla młodzieży.

Nie udajemy że nic się nie stało. Obecnie prowadzimy konsultacje psychologiczne. Dzieci i młodzież mogą skorzystać z pomocy specjalistów, jeśli tylko będą tego potrzebować - mówi Agnieszka Wypychowicz, zastępująca dyrektora Szkoły Podstawowej w Pamiątce.

Jak relacjonowali mieszkańcy, Laura miała spore problemy rodzinne. Dziennikarze usłyszeli nawet, że to nie była jej pierwsza próba samobójcza.

Gdzie szukać pomocy? Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu). Dorośli mogą korzystać z bezpłatnego kryzysowego telefonu zaufania 116 123 (czynny 7 dni w tygodniu od 14:00 do 22:00).

Rekordowa śnieżyca w północno-wschodnich Chinach. Ofiary śmiertelne i paraliż komunikacji

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Rosyjska armia rekrutuje chorych na AIDS. Podano wysokość wynagrodzenia
Rosyjska armia rekrutuje chorych na AIDS. Podano wysokość wynagrodzenia
Jacek Magiera spocznie obok legendy. "Pracowaliśmy ze sobą 20 lat"
Jacek Magiera spocznie obok legendy. "Pracowaliśmy ze sobą 20 lat"
Polak pojechał do Turcji. Chciał naprawić zęby. Teraz nie żyje
Polak pojechał do Turcji. Chciał naprawić zęby. Teraz nie żyje
Najpiękniejsza plaża nad niemieckim Bałtykiem. Polacy nie mają o niej pojęcia
Najpiękniejsza plaża nad niemieckim Bałtykiem. Polacy nie mają o niej pojęcia
Było przy nich dziecko. Zauważyli to na monitoringu. "Reagujcie"
Było przy nich dziecko. Zauważyli to na monitoringu. "Reagujcie"
O 18 zawyły syreny. 35-letni strażak jechał na akcję. Nie żyje
O 18 zawyły syreny. 35-letni strażak jechał na akcję. Nie żyje
Zagraniczne media zachwycone polskim robotem. Nagranie z dzikami to hit
Zagraniczne media zachwycone polskim robotem. Nagranie z dzikami to hit
Boli od samego patrzenia. PKM publikuje zdjęcia. "Ku przestrodze"
Boli od samego patrzenia. PKM publikuje zdjęcia. "Ku przestrodze"
Wpadła pod bankomatem. Miała ponad 30 tys. zł
Wpadła pod bankomatem. Miała ponad 30 tys. zł
Apelują do Tuska o drugą elektrownię atomową. Tutaj miałaby powstać
Apelują do Tuska o drugą elektrownię atomową. Tutaj miałaby powstać
Wypadek w Łomiankach. Wieści ws. kierowcy. "Zdał sobie sprawę"
Wypadek w Łomiankach. Wieści ws. kierowcy. "Zdał sobie sprawę"
Ojciec zamordowanej Mai z Mławy dostawał groźby. Twierdzi, że to matka Bartosza G.
Ojciec zamordowanej Mai z Mławy dostawał groźby. Twierdzi, że to matka Bartosza G.