Lekarze pracują w koszmarnych warunkach. Ale znalazło się 5 mln zł na remont kaplicy

W szpitalu wojskowym w Krakowie ze ścian sypie się tynk, a ratownicy muszą gnieździć się w ciasnych i obskurnych pokoikach. Prośby o remont wielokrotnie były zbywane przez władze placówki. Znalazły się jednak pieniądze na odnowienie przyszpitalnej kaplicy.

Szpital zamiast pomieszczenia ratowników wyremontował kaplicęSzpital zamiast pomieszczenia ratowników wyremontował kaplicę
Źródło zdjęć: © Facebook
Jan Manicki

5. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Krakowie jest zlokalizowany w ponad stuletnim budynku. Wiele jego elementów nie może doczekać się remontu z przyczyn finansowych. W fatalnych warunkach muszą przebywać m.in. ratownicy medyczni.

Urągające warunki pracy ratowników. Zamiast ich pomieszczeń szpital wyremontował kaplicę

Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza". Do dyspozycji ratowników jest ciasne, kilkunastometrowe pomieszczenie, z którego podczas jednej zmiany korzysta nawet osiem osób. Toalety prawie się rozpadają, a obluzowane cegły przy wejściu tylko podkreślają fatalny stan techniczny obiektu.

Strasznie to wszystko u nas wygląda. Prysznic jest taki obskurny, że strach pod niego wejść. Praktycznie nie ma się gdzie umyć. Toaleta pamięta chyba czasy Franciszka Józefa. Ściany się sypią. Mamy tutaj koszmarne warunki – twierdzi jeden z ratowników, cytowany przez "Wyborczą".

Okazuje się, że to nie pieniądze są tak naprawdę przeszkodą w wyremontowaniu pomieszczeń. Znalazły się bowiem fundusze na odnowienie szpitalnej kaplicy. Wyremontowano dach i elewację, a planach są dalsze prace, w tym chociażby odnowienie polichromii.

Cały remont kaplicy szpital szacuje na około 5 mln złotych. Ratownicy nie są zadowoleni z obrotu sprawy. Podkreślają, że kaplica nie powinna być priorytetową inwestycją.

Człowiek wchodzi do niej na kilkanaście minut. My w urągających warunkach siedzimy 24 godziny na dobę – podkreśla ratownik.

Szpital broni kontrowersyjnej inwestycji. "Remontujemy to, co możemy"

Rzecznik prasowy Szpitala Wojskowego płk Mateusz Sidor przyznaje, że remont może być "kontrowersyjny, ale prace były prowadzone tylko z zewnątrz". Dodaje, że za inwestycję odpowiada ta sama jednostka, która kilka lat temu odnowiła ratownikom cieknący dach. Wygląda na to, że na kolejne remonty będą musieli poczekać.

Remontujemy to, co możemy, pieniądze przekazuje MON – podkreślił w rozmowie z "Wyborczą" Sidor.

Obejrzyj także: "My z covidowego". Niezwykły projekt z Kędzierzyna-Koźla

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"