Lekkomyślność Polaków nie ma granic. Oszuści zyskali 500 tys. zł

14

Mnóstwo mówi się o działaniach oszustów. Mimo to Polacy nadal nabierają się na różne sztuczki przestępców. W czwartek policja poinformowała o tym, że w ręce oszustów trafiło kolejne 500 tys. zł.

Lekkomyślność Polaków nie ma granic. Oszuści zyskali 500 tys. zł
Zdjęcie poglądowe (Getty Images, Dmitry Marchenko / EyeEm)

Co rusz przypomina się, by nie dawać pieniędzy nieznajomym. Mimo to niektórzy nadal są łatwowierni i nie zachowują odpowiedniej czujności.

W czwartek (23 czerwca) policja poinformowała o kolejnych oszustwach. 60 tysięcy złotych straciła 80-latka z Białegostoku. Seniorka podczas rozmowy telefonicznej uwierzyła oszustce, że jest jej bratanicą i dzwoni w celu uzyskania pomocy finansowej. Tłumaczyła, że działa w imieniu swojego ojca i brata.

Strzec trzeba się również fałszywych pracowników banku. 55-letnia mieszkanka Staszowa i 38-letnia kobieta z powiatu kieleckiego straciły w sumie blisko 126 tys. zł. Niestety, dały się nabrać na rozmowę telefoniczną z przedstawicielem placówki bankowej.

Połączenie wydawało się wiarygodne. Oprócz numeru, na wyświetlaczu pojawiła się identyfikacja banku. Mężczyzna mówił, że dzwoni w związku z kilkakrotnym włamaniem na jej rachunek bankowy, próbą zaciągnięcia kredytu i kradzieżą danych. Po tej rozmowie był kolejny telefon "z banku", tym razem rzekomo od pracownika wydziału bezpieczeństwa bankowego, który oświadczył, że sprawę zgłasza na policję - zrelacjonowała PAP mł. asp Joanna Szczepaniak z Komendy Powiatowej Policji w Staszowie.

"Bezpieczna" aplikacja okazała się niebezpieczna

Rzekomy pracownik banku dzwonił też do 38-latki ze Skarżyska-Kamiennej. Zgłosiła ona policji, że mężczyzna poprosił ją o zainstalowanie "bezpiecznej aplikacji bankowej".

Zmanipulował rozmówczynię i zalecił instalację "bezpiecznej bankowej" aplikacji w telefonie. Postąpiła zgodnie z instrukcjami. Wkrótce zorientowała się, że przez złośliwe oprogramowanie przekazała dostęp do swojego konta oszustowi. Z jej rachunku wypłacono 10 tys. zł, ponadto przestępca zaciągnął na jej dane 50 tys. zł pożyczki, a pieniądze wypłacił z konta - poinformował podkom. Jarosław Gwóźdź z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej, cytowany przez "Fakt".

Blisko 200 tys. zł straciła natomiast mieszkanka Zielonej Góry, która nabrała się na internetowe oszustwo. Myślała, że zainwestuje na giełdzie, a tymczasem bardzo szybko pozbyła się wszystkich środków.

Policja donosi też o oszustwach, w których ucierpiało troje seniorów. Uwierzyli oni, że mają styczność z funkcjonariuszami CBŚP. Tym samym starsze osoby straciły po kilkadziesiąt tys. zł.

Zobacz także: Gdzie największe wzrosty cen? "Drożeje właściwie wszystko"
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić