Leśniczy pokazał, co odkrył. Co za widok. "Nigdy nie róbcie tego sami"
Leśnicy z Reska pokazali nagranie, które wygląda jak kadr z filmu przyrodniczego. Na zamarzniętym zbiorniku w środku lasu odkryli potężne "bobrowe królestwo". To spektakularny przykład, jak bardzo te zwierzęta potrafią zmienić krajobraz.
"Nigdy nie róbcie tego sami! To ostatni moment, byśmy mogli Wam to pokazać! Ogromne bobrowe królestwo… A na samym środku…" – tak zaczyna się post opublikowany przez Nadleśnictwo Resko.
Do wpisu dołączono nagranie, które robi wrażenie. Kamera prowadzi nas przez zamarzniętą taflę leśnego zbiornika. Wystające ponad lód konary, ścięte pnie i powalone drzewa tworzą niemal surrealistyczny krajobraz.
Bałtyk ujawnia sekret sprzed 400 lat. Można go zobaczyć ledwie przez kilka dni
W niektórych pniach widać charakterystyczne wyżłobienia – szerokie, głębokie ubytki pozostawione przez zęby bobrów. Kulminacja następuje na środku zbiornika. Tam leśnicy pokazują ogromny kopiec z gałęzi i drewna. To żeremie – centrum bobrowej działalności.
Bobry wróciły do polskich lasów
Bóbr europejski jeszcze kilkadziesiąt lat temu był w Polsce gatunkiem rzadkim. Dziś jego populacja szacowana jest na ponad 100 tys. osobników i stale rośnie. Zwierzęta te objęte są ochroną gatunkową, choć w określonych przypadkach możliwe jest ograniczanie ich liczebności.
Bobry są znane przede wszystkim jako "inżynierowie ekosystemów". Budując tamy i żeremia, potrafią całkowicie zmienić krajobraz. Spiętrzają wodę, tworzą rozlewiska i mokradła, które stają się siedliskiem dla wielu gatunków ptaków, płazów i owadów.
Szkodnik czy sprzymierzeniec natury?
Działalność bobrów budzi jednak skrajne emocje. Z jednej strony poprawiają retencję wody, spowalniają jej odpływ i przeciwdziałają skutkom suszy. W dobie zmian klimatycznych to ogromna wartość.
Z drugiej – potrafią zalewać łąki, pola uprawne czy fragmenty lasów gospodarczych. Ścinają drzewa, podgryzają brzegi cieków wodnych, a ich tamy mogą powodować lokalne podtopienia infrastruktury. Właśnie dlatego Skarb Państwa wypłaca odszkodowania za szkody wyrządzone przez te zwierzęta.
Leśnicy podkreślają jednak, że wiele z tych "zniszczeń" jest elementem naturalnych procesów, które zwiększają bioróżnorodność i tworzą nowe siedliska.
Żeremie, którego lepiej nie odwiedzać
Nagranie z Reska pokazuje, jak potężne konstrukcje potrafią wznieść bobry. Żeremie widoczne na środku zbiornika to nie tylko kopiec z gałęzi – to przemyślana konstrukcja z wejściem pod wodą, zapewniająca bezpieczeństwo i izolację termiczną.
Leśnicy ostrzegają, by nie próbować samodzielnie wchodzić na zamarznięte zbiorniki czy zbliżać się do takich miejsc. Lód może być cienki, a ingerencja w siedlisko zwierząt jest niebezpieczna i niezgodna z przepisami.