Litwini pokazują, co robi Białoruś. Tak odpowiedzą
Litwa zapowiada budowę nowego poligonu w pobliżu granicy z Białorusią. Kpt. Maciej Lisowski w rozmowie z "Faktem" ocenia, że ten ruch wzmocni bezpieczeństwo regionu, zwłaszcza przesmyku suwalskiego.
Najważniejsze informacje
- Litwa planuje uruchomić nowy poligon wojskowy w reakcji na rosnącą aktywność białoruskich sił.
- Kpt. Maciej Lisowski wskazuje, że ćwiczenia wojsk USA na tym obiekcie zwiększyłyby bezpieczeństwo przesmyku suwalskiego.
- Ekspert nie spodziewa się samodzielnej eskalacji militarnej ze strony Mińska.
Napięcie na linii Litwa–Białoruś znowu rośnie. Litewskie ministerstwo obrony zwróciło uwagę na wzmożone manewry białoruskiej armii w rejonie Goży, tuż przy granicy. Władze w Wilnie zapowiedziały w odpowiedzi uruchomienie nowego poligonu. Jak opisuje "Fakt", decyzja ma znaczenie także z polskiej perspektywy, m.in. ze względu na newralgiczny przesmyk suwalski.
Poligon a bezpieczeństwo przesmyku suwalskiego
Główny wątek to lokalizacja i potencjał nowego obiektu szkoleniowego. Kpt. Maciej Lisowski podkreśla, że obecność Amerykanów na Litwie ma wymiar praktyczny dla odstraszania.
- Jeśli przebywający na Litwie Amerykanie będą ćwiczyć na tym obiekcie, to oczywiście zwiększą bezpieczeństwo regionu, w tym przesmyku suwalskiego, który jest punktem krytycznym wschodniej flanki NATO - mówi ekspert w rozmowie z "Faktem". Wskazuje, że to nie tylko symbol, ale realne wzmocnienie gotowości sojuszniczej.
Rośnie presja ze strony Mińska. I chłodna ocena eskalacji
Litewski resort obrony informuje, że w ostatnich latach zwiększyła się aktywność wojskowa przy granicach, a najbardziej intensywne ćwiczenia odbywają się w rejonie Goży na Białorusi. Wilno sygnalizuje, że uważnie monitoruje ruchy białoruskich formacji i szykuje odpowiedź infrastrukturalną. Kpt. Lisowski uważa jednak, że Łukaszenka nie zdecyduje się na samodzielną eskalację przeciwko Litwie, bowiem nie jest do niej kompletnie przygotowany. Zwrócił też uwagę, że w ostatnich miesiącach doszło do ocieplenia stosunków między Mińskiem i Waszyngtonem.
Ekspert przypomina jednocześnie, że Wilno konsekwentnie inwestuje w siły zbrojne. Wskazuje, że budżet w wojskach lądowych zbliża się do poziomu NATO-wskiej dywizji, a liczebność i potencjał rosną. - Litwa konsekwentnie umacnia granicę z Rosją i Białorusią - dodaje kpt. Lisowski. Podkreśla powiązania bezpieczeństwa regionu: - Trzeba mieć świadomość, że mocniejsza Litwa to silniejsza Polska - zaznacza. Na koniec podkreślił, że państwa bałtyckie prezentuję wspólne stanowisko po agresji Rosji na Ukrainę i są wzorem jeśli chodzi o wydatki na obronność.
Przypomnijmy, że Białoruś nie tylko wobec Polski, ale także Litwy stosowała presję w postaci wywoływania kryzysu migracyjnego. Wilno, podobnie jak dwa pozostałe państwa bałtyckie (Łotwa, Estonia) wzmacnia granicę, budując mur na granicy z Rosją i Białorusią. Zapowiadano również powstanie tzw. muru dronów do ochrony wschodniej flanki przed działaniami Kremla.