Lód załamał się pod łyżwiarzem. Dramatyczna akcja ratunkowa na jeziorze
Na jeziorze ślesińskim (woj. wielkopolskie) doszło do dramatycznej akcji ratunkowej. Młody łyżwiarz wpadł pod lód. Dzięki szybkiej reakcji świadków został uratowany.
Najważniejsze informacje
- Incydent miał miejsce na jeziorze ślesińskim przy ośrodku wypoczynkowym Wityng.
- Mężczyzna wpadł pod lód podczas jazdy na łyżwach.
- Świadkowie natychmiast ruszyli z pomocą, dzięki czemu udało się uratować łyżwiarza.
Na jeziorze ślesińskim, które latem i zimą przyciąga wielu turystów, doszło do groźnego wypadku. Młody mężczyzna poruszający się na łyżwach wpadł pod lód w pobliżu pomostu ośrodka wypoczynkowego Wityng. Szczęśliwie, byli tam świadkowie, którzy nie zwlekali z interwencją i natychmiast ruszyli mu na ratunek.
- Natychmiast na ratunek pospieszyły osoby postronne. Podały mężczyźnie długą gałąź, po której wydostał się na pomost. Wychłodzony mężczyzna został okryty kurtkami, a strażacy dodatkowo zabezpieczyli go tzw. folią życia. Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował go do szpitala – przekazał serwisowi Fakty Kaliskie Sebastian Andrzejewski, rzecznik prasowy KM PSP w Koninie.
Weszła na lód z wózkiem dziecięcym. Nagranie z Czech
Na miejscu szybko pojawili się ratownicy WOPR i policjanci, którzy podkreślają ryzyko związane z wchodzeniem na lód. Zdają sobie sprawę, że sytuacja mogła skończyć się tragicznie. Mimo mroźnej pogody lód na tak dużych zbiornikach wodnych jest niejednorodny i może łatwo ulec załamaniu.
Ratownicy nadal ostrzegają przed wchodzeniem na zamarznięte akweny, szczególnie teraz, gdy nadchodzi odwilż. Grubość lodu nigdy nie jest równa, co stanowi poważne zagrożenie dla osób lekkomyślnie próbujących wyjść na lód.
Jeśli widzisz, że na lodzie bawią się dzieci pozostawione bez opieki lub przemieszczają się wędkarze - zawsze reaguj zadzwoń pod alarmowy numer 112. Pamiętajmy, że jedyny bezpieczny lód jest na sztucznym lodowisku. Kontrolujmy, gdzie bawią się nasze dzieci. Uczulmy je na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą zabawa na zamarzniętych rzekach i jeziorach - przypominają policjanci.