Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Aldona Brauła
|
aktualizacja

Ludzie pękają ze śmiechu. Zobaczcie, co dali pielęgniarkom z Pisza

46
Podziel się:

W czwartek 12 maja obchodzony był Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. W szpitalu w Piszu pielęgniarki otrzymały wówczas paczki zawierające parówki i mielonkę. Zdjęcie obiegło internet i wywołało nie lada zamieszanie. Dyrektor twierdzi jednak, że nie był to jego pomysł, a parówki i mielonka nie były wcale prezentem. - To zbieżność dat - tłumaczy.

Ludzie pękają ze śmiechu. Zobaczcie, co dali pielęgniarkom z Pisza
Pielęgniarki w Piszu dostały nietypowy podarunek. (Facebook, Pexels)

Podarunki otrzymały pielęgniarki ze szpitala w Piszu. Skromny pakiet zawierał puszkę mielonki oraz jedno opakowanie parówek. Zdjęcie z komentarzem pojawiło się na stronie "Spotted Pisz" na Facebooku.

Mielonka i parówki dla pielęgniarek

Szpital Powiatowy w Piszu był niezwykle hojny w dniu święta pielęgniarek! Każda pielęgniarka otrzymała prezent (żywnościowy) w postaci paczki parówek plus puszka mielonki - czytamy w poście.

Mielonka ma datę ważności do 2023 rok, ale parówki do 16 maja 2022 roku. Pod postem pojawiły się komentarze osób oburzonych takim podarunkiem dla pielęgniarek.

To przebija nawet rajtuzy i goździk z czasów PRL
Taktowniej by było kawę lub jakiś słodycz...
Ja na miejscu Pań Pielęgniarek oddałabym to pomysłodawcy/pomysłodawczyni, bo bardziej już ich nie mogła upokorzyć - czytamy w komentarzach.

Prawda jest jednak taka, że dyrektor placówki Marek Skarzyński nie był autorem tego pomysłu. W rozmowie z Onetem zaprzeczył jakoby parówki i mielonka były prezentem z okazji święta pielęgniarek. Zaznaczył, że jest to przypadkowa zbieżność dat, a jedzenie zostało przywiezione do szpitala przez sponsora.

To przypadkowa koincydencja terminów. Mieliśmy sponsora, który miał 200 kilogramów parówek i 200 konserw, których data przydatności kończyła się za osiem dni i zaproponował, czy je przyjmiemy. Zostały przyjęte i dystrybucja była dowolna dla potrzebujących – tłumaczy dyrektor, zaznaczając, że lepiej te parówki rozdać niż wyrzucić.

Naczelna pielęgniarka ze szpitala w Piszu potwierdziła, że parówki nie były prezentem. "Jeśli dobroczyńca coś sponsoruje, to jest jego wola. Nie będę komentować zachowania osób, które ofiarowują coś dla innych. Wcześniej panie dostawały wiele innych rzeczy od darczyńców i nie będę nikogo za to negować "– powiedziała.

Zobacz także: Kiedy powstanie CPK? Horała odpowiada na niewygodne pytania
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(46)
Ana
miesiąc temu
Bardzo dobrze co by nie dostały zawsze narzekają.Najlepiej usatysfakcjonowane byłyby bonem pieniężnym.
Ula
miesiąc temu
Nie Wierzę wstyd to mało powiedziane?????
Sąsiad pacjen...
miesiąc temu
Pacjent zgodnie z zaleceniami lekarza zastosował dietę. Odstawlil wszystkie niewskazane produkty.
Zna
miesiąc temu
Pewnie doktory wojnę zrobili że im nic nie dali. Oni biorą wszystko i zawsze im mało.Stad ten hejt.
Pracownik
miesiąc temu
To co mówi dyrektor to jedna wielka ściema. Pielęgniarka naczelna wydając parówki wyraźnie zaznaczała, że jest to prezent z okazji Dnia Pielęgniarek. Inni pracownicy nie byli według niej uprawnieni do otrzymania parówek, które w darowiźnie dostał szpital. Szkoda jest firmy, która tą darowiznę przekazała, ponieważ przez bezmyślność pielęgniarki naczelnej stała się pośrednio przedmiotem kpin. Część pracowników otrzymała "podarek" jak to ujęła pielęgniarka naczelna dopiero wtedy jak o parówkach stało się głośno, a spora część pracowników po raz pierwszy dowiedziała się o "podarku" ze spotted. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. Dyrektor i naczelna mogą oszukać ludzi czytających te materiały, ale pracowników niestety nie oszukają.
Ooooo
miesiąc temu
Pozdrawiam Panie Pilegniarki z pisza za ich prace usmiech na twarzy
Anna
miesiąc temu
Skończyły się dodatki covidowe, to gardzą,, prezentem,,
Jola
miesiąc temu
Ja bym przekazała te dary dyrekcji szpitala
lop
miesiąc temu
pielegniarki nie wyjadaja luksusow,chociaz moga sobie na nie pozwolic
Jaromir
miesiąc temu
Człowiek postąpił sensownie. Rozdał ludziom zamiast wyrzucić i co ma za to? Został obśmiany i zwyzywany. Następnym razem wywali do kosza i będzie miał spokój. Ot , logika. No chyba że da naprawdę potrzebującym. Kto wie może nawet usłyszy "dziękuję".
Lidka
miesiąc temu
Lejarzom nie mieliby odwagi dac przeterminowanego jedzenia
Xyz
miesiąc temu
Moja siostra jest pielęgniarką - w czasie bumu covidowego brała każde możliwe godziny. Cała rodzina się nad nią litowala, jaka to jest biedna. A ona wprost mi powiedziała, że to są fuchy, jak w każdym innym zawodzie i tak jak wszędzie, jak chcesz wiecej zarobić, wiecej musisz pracować. Spłaciła kredyt studencki i trochę odłożyła - jak to powtarza, dla niej to bylo szczęście, niestety przy nieszczęściu innych.
TEŚĆ
miesiąc temu
Jeszcze nie strajkują?
Pięlęgniarka
miesiąc temu
Strasznie mi smutno, bo już nikt nam nie klaska. No i dodatek kowidowy się skończył.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić