Marcin Wrona, który niedawno przeszedł operację wymiany stawu kolanowego, pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. Dziennikarz TVN na bieżąco informował swoich obserwatorów o przebiegu rehabilitacji, a teraz wrócił także do komentowania wydarzeń politycznych w USA.
Marcin Wrona zareagował na decyzję Trumpa ws. Kanady
W najnowszym nagraniu odniósł się do decyzji Donalda Trumpa, który zapowiedział możliwość nałożenia dodatkowych ceł na Kanadę. Powodem miały być skutki pożarów lasów, w wyniku których dym przedostaje się nad terytorium Stanów Zjednoczonych.
– Pacjent podczas rekonwalescencji ma się nie denerwować — podobno. No dobrze. To postaram się na spokojnie do tego podejść – powiedział dziennikarz.
"Taka oto braterska pomoc"
Marcin Wrona przypomniał, że podczas ubiegłorocznych pożarów w Kalifornii Kanada pomagała Stanom Zjednoczonym, wysyłając m.in. strażaków i samoloty gaśnicze.
– Widziałem na własne oczy kanadyjskich strażaków, kanadyjskie samoloty gaśnicze, które natychmiast zostały wysłane, aby pomagać sąsiadom, braciom ze Stanów Zjednoczonych w walce z żywiołem – wspominał.
Następnie odniósł się do obecnej sytuacji, w której to Kanada walczy z ogromnymi pożarami.
– Tymczasem teraz płonie Kanada i Donald Trump mówi, że w związku z tym, że nad Stanami Zjednoczonymi jest dym z Kanady i przez to amerykańska gospodarka traci pieniądze, to on nałoży dodatkowe cła na Kanadę. Taka oto braterska pomoc – stwierdził.
Na koniec dziennikarz zastanawiał się, jak Ottawa zareagowałaby w podobnej sytuacji.
– Ciekawe, co zrobi Kanada, jak będą kolejne potężne pożary w Stanach Zjednoczonych – dodał.