Martwe płody w Lutoryżu. Deklaracja Magdaleny H. 

Magdalena H. zabrała głos w sprawie martwych płodów, znalezionych na należącej do niej w przeszłości działce. Kobieta zadeklarowała, że będzie współpracować z prokuraturą. Zaprzeczyła też, że miała poważne kłopoty finansowe i romans z arabskim mężczyzną - Bardzo się tym przejmuje - powiedziała "Gazecie Wyborczej" mec. Patrycja Chobel, obrońca podejrzanej.

Magdalena H. zabrała głos ws. martwych płodówMagdalena H. zabrała głos ws. martwych płodów
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, Facebook
Marcin Lewicki

Magdalena H. to 57-letnia patomorfolog, której prokuratura zarzuca zbeszczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu, które nie było do tego przeznaczone. Grozi jej 12 lat pozbawienia wolności.

Na działce w Lutoryżu pod Rzeszowem, która należała do kobiety znaleziono oficjalnie szczątki 34 płodów, ale nieoficjalnie mówi się nawet o 50 płodach. Dziennikarze redakcji "Uwaga!" TVN podali, że Magdalena H. miała ogromne długi, a także romans z arabskim mężczyzną. Według znajomych kobiety, z którymi rozmawiała "Uwaga!" TVN, to właśnie w trakcie domniemanej relacji z mężczyzną zachowanie kobiety uległo zmianie.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" tym informacjom zaprzeczyła mec. Patrycja Chobel. Adwokat Magdaleny H. rozmawiała ze swoją klientką i ta przekazała, że "wiele przekazywanych o niej informacji jest nieprawdziwych".

Bardzo się tym przejmuje, ponieważ wiele z tych informacji jest nieprawdziwych. W czasie pandemii ciężko zachorowała i nie mogła pracować. Nie zarabiała, zaczęła się zadłużać. Do tego doszły problemy rodzinne. Do pracy wróciła dopiero kilka miesięcy temu - przekazała "Wyborczej" mec. Chobel.

Nieprawdziwe mają być też źródła, które wskazywały na romans arabskiego mężczyzny i Magdaleny H.

To nieprawda. W programie TVN, w którym pojawiły się takie informacje, występowała osoba podająca się za znajomego pani doktor. Ona nie wie, kto to jest i skąd czerpie swoje rewelacje na jej temat - dodała prawniczka.

Jednocześnie Magdalena H. zapowiedziała, że będzie współpracowała ze śledczymi. Jej obrończyni chce wyciągnąć kobietę z aresztu. Przekazała, że złoży zażalenie na decyzję sądu, który zarządził trzymiesięczny areszt dla podejrzanej.

Doktor Magdalena H. chce wszystko wyjaśnić prokuratorowi i będzie współpracować ze śledczymi. Wskaże również, z jakimi szpitalami współpracowała. Czekamy na wyznaczenie terminu przesłuchania - przekazała mec. Chobel w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Adwokat Magdaleny H. przyznała też, dlaczego kobieta zakopywała płody na swojej działce. Wszystko przez względy finansowe.

Powstało błędne przekonanie, że zabierała materiał ze szpitala do domu. Mając umowy ze szpitalami, pobierała materiał do badań i analizowała go w gabinecie. W przypadku szczątków płodów decyzja co do dalszego postępowania należy do rodziców. To oni powinni podjąć decyzję czy zabierają szczątki i je sami chowają, czy mają trafić do utylizacji lub do zbiorowego pochówku. W tym przypadku do tego nie doszło - dodała.
Wybrane dla Ciebie