Masowe odejścia ginekologów. "Zostali sami rezydenci"

Rezygnacja ordynatora i masowe odejścia ginekologów w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu. To reakcja na skandal związany ze śmiercią ciężarnej Doroty i zmiany jakie potem zaszły w szpitalnej placówce.

Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym TarguPodhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu
Źródło zdjęć: © Facebook

Rezydenci w szpitalnej poradni i gorączkowe poszukiwanie nowych ginekologów chcących podjąć się pracy w owianej złą sławą placówce.

Tak po głośnej aferze ze śmiercią ciężarnej Doroty wygląda oddział ginekologiczno - położniczy Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu.

Dyrektor placówki, Marek Wierzba zapowiada, że jeśli nie znajdzie nowych lekarzy, albo zatrudnieni w szpitalu specjaliści nie odstąpią od swoich decyzji o rezygnacji, od października oddział czekają ostre cięcia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kaja Godek triumfuje. Europoseł zapowiada reakcję

Szpital będzie musiał ograniczyć liczbę pacjentek przyjmowanych na oddział ginekologiczno-położniczy i liczbę przeprowadzanych zabiegów - mówi w rozmowie z Radiem Zet.

Reakcja lekarzy to efekt zmian, jakie po aferze z ciężarną Dorotą analizując sytuację szpitala, wprowadził powołany przez dyrektora pełnomocnik ds. restrukturyzacji oddziału ginekologiczno-położniczego.

Pełnomocnik zalecił lekarzom ginekologom ograniczenia w pracy w prywatnych gabinetach tak, aby mogli bardziej angażować się w leczenie pacjentek w państwowej placówce.

Ponadto w nowotarskiej placówce od maja trwa śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentki, prowadzi je Prokuratura Regionalna w Katowicach. Zdaniem Rzecznika Praw Pacjenta w szpitalu naruszono prawo kobiety do leczenia zgodnie z wiedzą medyczną i prawo do rzetelnej informacji o stanie zdrowia.

Wybrane dla Ciebie