"Masz exa"? Orientarium ZOO Łódź oferuje nietypową formę terapii
Orientarium ZOO Łódź przygotowało walentynkową inicjatywę z przymrużeniem oka. Chętni mogą "adoptować" karaczana madagaskarskiego, nadać mu imię byłej lub byłego i jednocześnie wesprzeć ochronę przyrody. Jak podaje orientarium.lodz.pl, akcja ma charytatywny cel i potrwa przez cały luty.
Najważniejsze informacje
- Orientarium ZOO Łódź prowadzi akcję adopcji karaczanów madagaskarskich od 1 do 28 lutego 2026 r.
- Dostępne są trzy pakiety: 50 zł, 150 zł i 300 zł.
- Całość wpływów zasili Fundację Pangolin, działającą m.in. w Wietnamie i Brazylii.
Organizatorzy udostępniają dla zainteresowanych trzy pakiety. Pakiet podstawowy za 50 zł obejmuje adopcję karaczana, nadanie mu imienia oraz elektroniczny certyfikat. W pakiecie premium za 150 zł uczestnicy nie tylko wybiorą imię dla owada, ale też otrzymają certyfikat oraz zdjęcie momentu, w którym staje się on pokarmem dla jednego ze zwierząt w łódzkim zoo. Najbardziej rozbudowany jest pakiet VIP za 300 zł - limitowany - daje możliwość osobistego nakarmienia karaczanem jednego ze zwierząt.
"Masz exa"? Zoo Łódź zaprasza. Cel: wsparcie Fundacji Pangolin
Cały dochód z inicjatywy trafi do Fundacji Pangolin. Organizacja wspiera ochronę środowiska i gatunków zagrożonych wyginięciem, w tym m.in. w krajach takich jak Wietnam i Brazylia. Dzięki temu zabawnemu formatowi walentynkowej akcji, Orientarium łączy dobrą zabawę z realnym wsparciem działań proekologicznych.
Aby wziąć udział, należy wykonać przelew na konto Fundacji Pangolin: 96 1240 3073 1111 0011 3245 4811. W tytule trzeba podać: imię i nazwisko, imię nadane karaczanowi oraz adres e-mail do wysyłki certyfikatu lub zdjęcia. W przypadku pakietu VIP organizator prosi o kontakt mailowy: r.pawlak@zoo.lodz.pl (w celu umówienia wizyty i nakarmienia surykatek).
Kiedy trwa akcja i co jeszcze warto wiedzieć
Akcja „Nakarm surykatkę swoim ex!” potrwa od 1 do 28 lutego 2026 r. Orientarium zachęca także do sprawdzenia dostępnych pamiątek i gadżetów oraz zapisania się do newslettera, aby śledzić kolejne inicjatywy. To propozycja dla osób, które nie czują walentynkowego klimatu, a jednocześnie chcą zrobić coś dobrego dla zwierząt.
Pod postem na Facebooku, zamieszczonym przez ZOO Łódź, pojawiła się lawina komentarzy od internautów. "Sztooos" - pisała jedna osoba. "Kusi, kusi" - dodawała inna. "Piękna inicjatywa. Chociaż karaczana mi szkoda, bardziej niż eksa" - stwierdziła kolejna.