Miał 4 promile. Tak zachował się na stacji. Pokazali nagranie
Dwóm mężczyznom zatrzymanym po kradzieży samochodu i paliwa na stacji w Kolnie grozi do pięciu lat więzienia. Okazało się, że jechali skradzionym volkswagenem, byli pijani i mieli sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.
Policjanci z Kolna otrzymali zgłoszenie o kradzieży paliwa na jednej ze stacji benzynowych. Wartość strat oszacowano na blisko 450 złotych. Dzięki szybkim działaniom patrol już po kilkunastu minutach namierzył wskazywany samochód na stacji paliw na terenie gminy Turośl. W pojeździe znajdowało się dwóch mężczyzn w wieku 28 i 35 lat - dowiadujemy się z komunikatu KPP Kolno.
Od kierującego volkswagenem 35-latka funkcjonariusze wyczuli alkohol. Mężczyzna odmówił badania alkomatem, dlatego pobrano mu krew do dalszych analiz. Zabezpieczone nagrania z monitoringu wykazały jednak, że wcześniej, jeszcze w Kolnie, za kierownicą siedział 28-letni pasażer. Badanie trzeźwości wykazało u niego blisko cztery promile alkoholu w organizmie.
Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że obaj zatrzymani mają sądowe zakazy kierowania pojazdami mechanicznymi. Co więcej, samochód, którym się poruszali, został skradziony dwa dni wcześniej na terenie Łomża. Dodatkowo młodszy z mężczyzn był poszukiwany do odbycia kary ośmiu miesięcy pozbawienia wolności za groźby karalne i kradzież.
Obaj trafili do policyjnego aresztu i usłyszeli zarzuty kradzieży pojazdu oraz podkaszarki. 28-latek został już doprowadzony do zakładu karnego. Policjanci prowadzą dalsze czynności, które mogą skutkować kolejnymi zarzutami, m.in. za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowych zakazów. Za popełnione przestępstwa mężczyznom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności, a młodszy odpowie dodatkowo za wykroczenie kradzieży paliwa.