Źródło wideo: © o2pl
Małgorzata Badur

Zostali wezwani do kłótni sąsiedzkiej. "Ja mam na to papiery"

Funkcjonariusze z komendy w Mońkach zostają wezwani do sąsiedzkiego sporu. Zgłaszający twierdzi, że na polu, które jest jego własnością, sąsiad rozpoczął prace rolnicze.

Policjanci próbują ustalić, kto jest właścicielem ziemi i która ze stron ma rację. Po przyjrzeniu się dokumentom z sądu sprawa się komplikuje.

Ja mam na to papiery, mam akt własności - twierdzi zgłaszający.

Jak się okazuje, sąsiad obrabiający pole także posiada dokumenty, które potwierdzają, że ziemia należy do niego.

Jaki finał miał sąsiedzki spór o ziemię? Obejrzyj kolejny fragment odcinka "Policjanci sąsiedztwa". Więcej odcinków znajdziesz w Telewizji WP.

Więcej wideo
Jest tak gorąco, że jajka smażą się bez ognia. Sprawdziliśmy toJest tak gorąco, że jajka smażą się bez ognia. Sprawdziliśmy to
Jechałem pierwszym kursem autobusu 666. To zdziwiło mnie najbardziejJechałem pierwszym kursem autobusu 666. To zdziwiło mnie najbardziej
Gdzie to wyrzucić? Te odpady najczęściej trafiają do złych koszyGdzie to wyrzucić? Te odpady najczęściej trafiają do złych koszy
Polacy ruszyli nad Bałtyk. Tłumy w Świnoujściu w pierwszym dniu wakacjiPolacy ruszyli nad Bałtyk. Tłumy w Świnoujściu w pierwszym dniu wakacji
Takiej dawki śmiechu dawno nie było. "Kolejka do lekarza" to hitTakiej dawki śmiechu dawno nie było. "Kolejka do lekarza" to hit
Zrobili brodzik w środku parku. Aktywiści w Brukseli chcą ważnych zmianZrobili brodzik w środku parku. Aktywiści w Brukseli chcą ważnych zmian
Ten kraj miał być drugą Szwajcarią. Stal się symbolem upadkuTen kraj miał być drugą Szwajcarią. Stal się symbolem upadku
Wybrane dla Ciebie