Alexis "Lexi" Kramer, 22-letnia mieszkanka Florydy, zginęła w niedzielę nad ranem w tragicznym wypadku McLarena w Irvine w Kalifornii. Jak opisuje "The New York Post", samochód, którym podróżowała razem z 27-letnim Jamesem Wehrem, uderzył w drzewo i stanął w ogniu. Oboje zginęli na miejscu. Tożsamość Kramer potwierdzono dzięki dokumentacji stomatologicznej przekazanej przez rodzinę. Biuro koronera nie ujawniło jeszcze oficjalnie nazwisk ofiar.
Według rodziny kobieta przyleciała do Kalifornii z Lakeland na Florydzie, aby po raz pierwszy spotkać się osobiście z Wehrem. Para poznała się na Instagramie i przez około miesiąc miała codziennie rozmawiać. Wehr miał zapewniać Kramer, że jego małżeństwo jest zakończone i trwa proces rozwodowy. Jednak według amerykańskiego dziennika, dokumenty sądowe nie wskazywały, by złożono pozew rozwodowy.
Modelka nie żyje. Tak doszło do wypadku
Kramer i Wehr spędzili bardzo aktywny weekend. Para jadła razem śniadanie, piła drinki i uczestniczyła w wydarzeniu motoryzacyjnym organizowanym przez Wehra. W sobotni wieczór odwiedzili restaurację Nobu oraz hotel Pendry. Kilka godzin później doszło do śmiertelnego wypadku.
Policja ustaliła, że McLaren zatrzymał się na czerwonym świetle w pobliżu Culver Drive i Deerfield Avenue. Po zmianie świateł samochód gwałtownie przyspieszył. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, a auto uderzyło w drzewo. Siła zderzenia była tak duża, że samochód rozpadł się na części i zapalił. Śledczy nadal ustalają, kto siedział za kierownicą.
Bliscy żegnają "Lexi"
Kramer niedawno ukończyła Polk State College, a w tym tygodniu miała rozpocząć pracę na stanowisku kierowniczym w nowej firmie. Była również związana ze środowiskiem motoryzacyjnym. Jej pasją były samochody typu muscle car i motocykle. Na Instagramie informowała, że znalazła się w kalendarzu Hooters na 2026 r.
Wehr był znaną postacią lokalnej społeczności miłośników samochodów. Był twórcą South OC Cars and Coffee w San Clemente – cotygodniowych spotkań, które przyciągały tysiące entuzjastów motoryzacji.
Po jego śmierci żona Emma opublikowała w mediach społecznościowych pożegnanie. "Możliwość kochania cię zawsze będzie największym błogosławieństwem w moim życiu" – przekazała żona zmarłego. Rodzina Wehra poprosiła o prywatność. Rodzina Kramer również przeżywa stratę. Jej siostra Gracie napisała, że Lexi była jej "drugą połową", najlepszą przyjaciółką i kimś, kto dawał jej miłość, poczucie humoru i energię. Śledztwo w sprawie przyczyn i przebiegu wypadku nadal trwa.