Rafał Strzelec| 
aktualizacja 

Seksafera w Dąbrowie Górniczej. Proboszcz: Nie godzę się na takie zachowania

Cała Dąbrowa Górnicza huczy od plotek po skandalu seksualnym, jaki miał miejsce na terenie parafii NMP Anielskiej. Ksiądz Tomasz miał sprowadzić dwóch znajomych i męską prostytutkę do służbowego mieszkania, gdzie doszło do wypadku. Ksiądz proboszcz Andrzej Stasiak długo milczał w tej sprawie, ale w trakcie niedzielnych mszy przedstawił swoje stanowisko.

Seksafera w Dąbrowie Górniczej. Proboszcz: Nie godzę się na takie zachowania
Parafia NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej (Archiwum własne, Rafał Strzelec)

Orgia na terenie parafii NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej miała miejsce w nocy z 30 na 31 sierpnia. Jak wiemy do tej pory, 48-letni ksiądz Tomasz Z. miał wraz z dwoma kolegami uczestniczyć w spotkaniu o charakterze seksualnym z męską prostytutką.

Podczas orgii mieli zażywać leki na potencję. Pracownik seksualny nagle zasłabł. Jeden z uczestników wezwał służby, ale ratowników nie wpuszczono do budynku. Stało się to dopiero po interwencji policji.

Sprawę wyjaśnia specjalna komisja powołana przez diecezję sosnowiecką. Ksiądz Tomasz Z. został pozbawiony wszystkich urzędów i funkcji kościelnych do czasu wyjaśnienia sprawy i skierowany do zamieszkania poza parafią. Sprawę bada również prokuratura. Postępowanie toczy się w związku z nieudzieleniem pomocy.

Proboszcz przerwał milczenie

Ksiądz proboszcz Andrzej Stasiak długo nie chciał zabierać głosu w tej sprawie. Skandal wywołany przez jego podwładnych to spora rysa na wizerunku parafii. Wielu parafian zauważa jednak, że ks. Stasiak niczego złego nie zrobił i nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia.

W niedzielę 24 września przypadała 11. rocznica konsekracji parafii NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. W tym wyjątkowym dla całej społeczności dniu proboszcz Stasiak w końcu przerwał milczenie i przedstawił swoje stanowisko na koniec mszy świętej. Na początku wspomniał, że jego świątynia jest miejscem wyjątkowo ważnym dla wiernych w całym regionie. Sam, jeszcze zanim został proboszczem, odbywał pielgrzymki do bazyliki w Dąbrowie Górniczej. Obiekt zyskał tę rangę już w 1901 roku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ksiądz profesor nie ma złudzeń. "Upolitycznienie religii będzie rosło"

Kiedy ks. Stasiak obejmował stanowisko proboszcza w 2006 roku, po nominacji od biskupa Adam Śmigielskiego, stawiano przed nim dwa cele - materialne i duchowe. Do tych pierwszych należą liczne remonty świątyni przy ul. Królowej Jadwigi. Obiekt ma bardzo skomplikowaną konstrukcję. Niełatwo nim zarządzać.

Cele duchowe to m.in adoracja Najświętszego Sakramentu, odprawianie sakramentu pokuty, przyjmowanie pielgrzymów. W następnych słowach ksiądz proboszcz wspomniał o wikariuszach, którzy z nim pracowali.

Pracowali ze mną wikariusze bardzo gorliwi. Ale w ostatnim czasie dochodziło do różnych niepokojów. Byłem dwa razy oskarżany o mobbing, bo zwróciłem uwagę, aby duchowni przychodzili we wskazanym czasie na spowiedź - powiedział ks. Stasiak.

Proboszcz skomentował doniesienia na temat orgii

W swoich następnych słowach duchowny mówił już wprost o aferze z udziałem księdza Tomasza Z. Jak przypomniał, 48-letni duchowny sam niespełna dwa lata temu poprosił o zamieszkanie przy parafii NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Był nie tylko redaktorem sosnowieckiej "Niedzieli", pełnił także funkcję konserwatora sztuki i szefa archiwum.

W ramach jego obowiązków nie było uczenia ani katechizowania dzieci - powiedział proboszcz. - Czyn potępiam i nie godzę się na takie zachowania nigdy. Mam świadomość zgorszenia i wystawienia mojej wiary na próbę - dodał.

Słowa potępienia dla wandala

W czwartek 21 września drzwi do bazyliki zostały podpalone przez 38-letniego wandala. Policja zatrzymała mężczyznę. Usłyszał on zarzuty i trafił do aresztu. Ksiądz Stasiak zabrał głos w także tej bulwersującej sprawie.

Nie można rozwiązać problemu wandalizmem - czy to podpalaniem drzwi w kościele, czy to przemocą - powiedział Stasiak.

Proboszcz parafii NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej podziękował parafianom, księżom i siostrom zakonnym, którzy wspierają go w tym trudnym czasie. Powiedział także kilka gorzkich słów.

Apeluję do tych, którzy pod wpływem emocji judzą i sieją nienawiść. Podawane w mediach informacje są często nieprawdziwe. Mamy już jedną wojnę domową. Po co nam druga? Na zło trzeba odpowiedzieć dobrem. Zło dobrem zwyciężaj - zwrócił się do parafian ks. Stasiak. - Gdzie wzmógł się grzech, tam wzrasta łaska Boga - powiedział na koniec.

List od biskupa: Módlcie się o nawrócenie księdza

Proboszcz przeczytał na koniec list biskupa Kaszaka, który został odczytany we wszystkich parafiach w diecezji sosnowieckiej. Ten apeluje o pokutę i odprawienie nabożeństwa ekspiacyjnego (o charakterze przebłagalnym). Zaapelował o modlitwę za tych, którzy cierpią w związku ze skandalem - księży, sióstr zakonnych, katechetów.

Módlmy się o nawrócenie naszego brata. Nie ma przyzwolenia na zło moralne. Każdy, kto zawinił, zostanie osądzony zgodnie z prawem kanonicznym, niezależnie od wyroku sądu cywilnego - napisał biskup Kaszak w liście. Przeprosił wszystkich parafian za to, co się stało.
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić