Mężczyzna, który przez 17 lat unikał wymiaru sprawiedliwości (woj. podkarpackie) został zatrzymany w Jarosławiu. 63-latek, poszukiwany trzema listami gończymi za oszustwa, sam zadzwonił na numer alarmowy, twierdząc, że został zaatakowany.
Podczas interwencji policji okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez sądy w Krośnie i Rzeszowie. Jak wyjaśnił funkcjonariuszom, wrócił do kraju, sądząc, że jego przestępstwa uległy przedawnieniu.
Po sprawdzeniu danych w systemie policjanci potwierdzili, że 63-latek jest poszukiwany. Został zatrzymany i przewieziony do policyjnej izby zatrzymań, a następnie trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe dwa lata.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOWyspy Kanaryjskie zachwycą wszystkich. Którą z nich wybrać?
Mężczyzna od 2008 roku ukrywał się poza granicami Polski, unikając odpowiedzialności za popełnione oszustwa. Jego powrót do kraju zakończył się zatrzymaniem, co pokazuje, że wymiar sprawiedliwości nie zapomina o przestępstwach, nawet po wielu latach.
Przedawnienie kary w Polsce
Zgodnie z art. 101 §1 Kodeksu karnego, karalność przestępstw zasadniczo ustaje po upływie określonego czasu – od 5 do 30 lat – w zależności od wagi czynu.
Przykładowo, przestępstwa zagrożone karą do 5 lat więzienia przedawniają się po 10 latach, a przestępstwa zagrożone karą 25 lat pozbawienia wolności lub dożywociem - po 30 latach. Jeśli przed upływem tego terminu nie zapadnie prawomocny wyrok, sprawcy nie można już pociągnąć do odpowiedzialności karnej.
Jeśli natomiast chodzi o wykonanie kary, czyli sytuację, w której wyrok już zapadł, ale nie został wykonany, to również tu obowiązują terminy przedawnienia. Zgodnie z art. 107 Kodeksu karnego, wykonanie kary pozbawienia wolności przedawnia się, w zależności od jej długości, po 10, 15 lub 30 latach.
Dla przykładu: kara 2 lat więzienia przedawnia się po 10 latach od uprawomocnienia wyroku, a kara dożywotniego pozbawienia wolności - po 30 latach.